BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 5, słabe: 0
zobacz komentarze

Warchoły / Zaistnieć na niwie reprezentacyjnej. #4

29-07-2022, 18:21 , Unikalnych wejść: 472 , autor: kuboll112

Wybrany klub / reprezentacja: Radomiak

Opisywany sezon: 2024/25

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: FM22

W dniu 19 lipca 1947 roku miało miejsce jedno z najbardziej elitarnych wydarzeń w historii Radomiaka. Ustawiany na pozycji lewego łącznika Marian Czachor (ur. 8 grudnia 1924, † 15 lutego 2018), reprezentujący wtedy barwy klubu z Radomia, wystąpił w seniorskiej kadrze Polski w spotkaniu międzypaństwowym. "Maryś" zagrał przeciwko Rumunii na warszawskim stadionie Wojska Polskiego. Biało-czerwoni przegrali 1-2, ale czynny wtedy zawodnik Zielonych zaliczył udany występ, zwieńczony asystą przy honorowej bramce legendy Ruchu Chorzów - Gerarda Cieślika (ur. 29 kwietnia 1927, 3 listopada 2013). Pomimo że "Maryś" grał na zielonej murawie ze swoimi braćmi (wszyscy są patronami klubowego obiektu, a tego zaszczytu dostąpili w ramach obchodów 100-lecia klubu, w 2010 roku), to jednak nazywany jest często "Jedynakiem", bo fani RKS-u wciąż czekają na jego następcę, czyli na osobę czynnego zawodnika drużyny ze Struga 63, który dostanie powołanie do dorosłej reprezentacji i w niej zagra. Mecz z Rumunią był - także - jedynym, jaki Marian Czachor rozegrał w kadrze Polski, bo karierę torowały mu kontuzje. Z goła naczej wygląda sytuacja piłkarzy RKS-u, którzy byli powoływani w przeszłości do młodzieżowych kadr Polski, bo takich było kilku, a najbardziej znany to Jerzy Osuch (ur. 9 kwietnia 1946, † 19 listopada 2002), który reprezentował klub w latach 1962-1965 i 1967-1976. Osuch wypromował się w rozgrywkach niższych kategorii wiekowych m in. w rywalizacji ze Zrywem Chorzów i w 1963 dostał powołanie do kadry Polski juniorów. Wystąpił w niej 5-krotnie i znalazł się nawet w kadrze na juniorskie EURO 1964. "Nana" słynął ze świetnej gry defensywnej i atomowego uderzenia.

 

Notoryczny drybler

 

Ofensywny pomocnik Mateusz Musiałowski był jednym z objawień ostatniego sezonu ekstraklasy, tj. 2023/24. Polski młodzieżowiec (U-22), który grał u nas na wypożyczeniu z angielskiego Liverpoolu, to najczęściej "kiwający się" zawodnik polskiej ligi (średnia 4,22 dryblingi na 90 minut, kiedy 2. Patryk Kun z Jagiellonii Białystok - 3,64) oraz najczęściej faulowany, co poniekąd łączy się ze sobą - przeciwnicy wykonali na nim 68 przewinień, kiedy na 2. Czechu Janie Klimencie z Wisły Kraków "odpłacano się" 56-krotnie.

 

Być albo nie być

 

Jürgen Klopp nie był zadowolony z faktu, iż jego młody zawodnik zamiast grać na szpicy w roli fałszywej "9", ustawiany był w Radomiaku na pozycji skrzydłowego i z tej właśnie przyczyny Niemiec często kontaktował się z naszym klubem, pragnąc wyjaśnień. Można wysnuć tezę, że legendarny szkoleniowiec wiązał przyszłość z Musiałowskim, przyglądał się jego rozwojowi i dbał o komfort na wypożyczeniu, dlatego... musieliśmy podjąć z LFC zażartą walkę o kontrakt Polaka, bo ten właśnie wygasał. Ostatecznie - plan się powiódł  i nie będziemy już mieli nad sobą żadnego "anioła stróża" (patrz: Klopp), bo MM99 przed kampanią 2024/25 jest już naszym graczem. Musiałowski wykonał ruch w dobrą stronę - zadając sobie hamletowskie pytanie, zwyczajnie wybrał "byt", bo ciężko byłoby mu się przebić na Merseyside...

 

Przyszłość reprezentacji?

 

Jeżeli notoryczny drybler rozwinie się odpowiednio, to w przyszłości może zagrać z orzełkiem na piersi w dorosłej reprezentacji kraju, bo to zawodnik z nieograniczonym potencjałem, który w kadrze Polski U-21, trenowanej przez Macieja Stolarczyka, wystąpił 3-krotnie i zaliczył jedno trafienie.

 

 

Świat gry - poprzednio

 

 

 

Transfery
Do klubu

 

- Mateusz Musiałowski z Liverpoolu (ENG) za darmo
- Rushian Hepburn-Murphy (JAM) z Jagiellonii Białystok za darmo
- Iwo Kaczmarski wyp. z Empoli (ITA)
- Enzo Barrenechea (ARG) z Juventusu (ITA) za darmo
- Radosław Seweryś z Korony Kielce za 2,5 mln zł
- Patrik Simko (SVK) z Ružomberok (SVK) za 3,2 mln zł
- Marcel Mendes-Dudziński (POL/BRA) wyp. z Santa Clary (POR)
- Axl Everaert (BEL) wyp. z KAA Gent (BEL)
- Mateusz Praszelik z Verony (ITA) za 2,2 mln zł
- Bruno Faria (POR) wyp. z Boavisty (POR)
- Adrian Bajrami (SUI) z SL Benfiki (POR) za 74 tys. zł

 

Przed sezonem do klubu przybyło wielu nowych zawodników, skuszonych - w większości - perspektywą gry w Lidze Konferencji Europy. Bogatsi o doświadczenie z zeszłorocznych zmagań w pucharach, zmontowaliśmy kadrę, z której spokojnie można desygnować do gry dwie dobre i równe jedenastki. Ta strategia transferowa mogła nam się odbić czkawką, w przypadku braku awansu do fazy zasadniczej, tzn. grupowej LKE 2024/25.

 

Z klubu

 

 

Wizytówka

 

 

 

Kwalifikacje

 

Drugie miejsce w ekstraklasie w ubiegłym sezonie predysponowało nas do gry w Lidze Konferencji Europy od 2. rundy kwalifikacyjnej. Wpływ na takie słabe rozstawienie drużyny ma fakt, iż nasza liga "rankingowo" nie zaliczyła żadnego skoku od 5 lat. PKO Bank Polski Ekstraklasa znajduje się w zestawieniu lig europejskich UEFA na 29 miejscu, pomiędzy szwedzką Allsvenskan (28.) a słoweńską Prva Liga Telemach (30.).

 

25/07/2024; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Pierwszy mecz 2. rundy kwalifikacyjnej LKE przeciwko bułgarskiemu Beroe przyniósł bardzo nieoczekiwane rozstrzygnięcie. Jako murowany faworyt, zwyczajnie nie udźwignęliśmy danej nam etykiety i zawiedlismy kibiców w Radomiu, remisując 1-1...

 

 

01/08/2024; Stadion Beroe (Stara Zagora)

 

... i stała się katastrofa. Zupełnie anonimowa drużyna Beroe wyeliminowała nas z dalszej gry w LKE. W miejscowości Stara Zagora przegraliśmy d2-3. Nie zasłużyliśmy na porażkę w tak wczesnej fazie LKE. Ekipa z Bułgarii wbijała nam gole w końcówkach, a przez większość dwumeczu była "pod kreską", za burtą turnieju. Taki rezultat 2. rundy kwalifikacyjnej LKE musiał mieć gorzki smak dla naszego młodego maestro środka pola, czyli Daniela Nacheva. Piłkarz, który uciekł z Bułgarii na zachód, gdzie chciał urzeczywistnić swój potencjał i liczył na zrobienie dużej kariery, przegrał rywalizację ze swoimi pobratymcami. Nachev zagrał w rewanżu, ale nie wyróżnił się niczym szczególnym.

 

 

 

Runda jesienna

 

28/07/2024; Marszałek Józef Piłsudski Stadium (Kraków)

 

Trudno nie ulec wrażeniu, że Waldemar Fornalik jak nikt inny pasuje na stanowisko szkoleniowca Cracovii, bo jest on trenerem o najdłuższym stażu w polskiej elicie i od 9/12/2021 prowadzi właśnie najstarszy czynnie działający klub w Polsce (Pasy powstały w 1906 roku). 60-letni Fornalik, który trenuje różne kluby ekstraklasowe od końca XX wieku, jest żywą legendą Ruchu Chorzów, czyli historycznie wielkiej drużyny ze Śląska, która terminuje w niższych ligach w kraju, podobnie do 3-ligowej Odry Wodzisław i to porównanie nie wzięło się z przypadku, gdyż ekipa z Wodzisławia Śląskiego to nasz klub filialny. Umowę zawarliśmy przed startem obecnego sezonu i pomożemy Odrze podnieść się z kolan, powrócić na najwyższy szczebel polskiej piramidy piłkarskiej. Być może uda się wykreować taką rzeczywistość, chociaż droga do tego celu będzie długa i wyboista, a uprzedzając nieco fakty... już niedługo na zaplecze ekstraklasy zawita Polonia Warszawa.

Nigdy nie można lekceważyć zespołów Waldemara Fornalika, czyli pochodzącego z Myślenic (woj. małopolskie), wybitnego stratega, który z każdego rzemieślnika potrafi wykrzesać talent do gry. Bardzo szczęśliwie ogrywamy Pasy w 1. kolejce sezonu ligowego, 2-1 po golach: Kolumbijczyka Brayana Moreno i prawego obrońcy Artura Bogusza.

 

 

04/10/2024; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Chociaż zasługi Wisły Kraków dla futbolu w Polsce są nieporównywalnie większe od tych, którymi może poszczycić się Radomiak, to jednak istnieje historyczna więź, tzn. część wspólna dla sekcji piłkarskich obu klubów. W poprzednim wieku Zieloni zaliczyli tylko jeden sezon w najwyższej lidze: 1984/85 (lubię to nazywać "manewrem"). Po obiecującym początku, zajęli rozczarowujące i oznaczające spadek 15 miejsce, a Biała Gwiazda była 16. i także została zdegradowana (przypadek?). Mistrzem tamtej kampanii został Górnik Zabrze, a drużyna z Krakowa radziła sobie na tyle fatalnie, że dokończyła ligę z trenerem-strażakiem w osobie samego Oresta Lenczyka. Jeżeli chodzi o bezpośrednie mecze, to RKS 2-krotnie był górą. Ekipa Józefa Antoniaka wygrała z zespołem z Krakowa w sezonie 1984/85: 1-0 u siebie (15.09.1984) i 2-0 na wyjeździe (20.04.1985).

Do spotkania 10. kolejki ekstraklasy przeciwko drużynie Białej Gwiazdy, przystępowaliśmy po bezbramkowym remisie z notorycznie balansującą między ekstraklasą a 1. ligą: Arką. Spotkanie z 13-krotnym mistrzem Polski kończy się identycznie, 0-0 i ten podział punktów trzeba rozpatrywać jako sukces, gdyż drużyna ze stolicy Małopolski przewodzi tabeli ligowej, a nad nami ma już 9 punktów przewagi.

 

 

10/11/2024; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Nasze spotkanie ligowe z Koroną Kielce w 14. kolejce ekstraklasy, miało kilka podtekstów, a mianowicie: niepewna przyszłość trenera drużyny przyjezdnej, nasza chcęć odbicia się i wejścia na falę dobrych rezultatów oraz oczywiście zaszłości historyczne tj. konflikt Radom-Kielce.

O ile graczy, którzy przenoszą się z Kielc do Radomia, traktuje się wyjątkowo - w meczu z drużyną ze stolicy woj. świętokrzyskiego na boisku pojawili się: Radosław Seweryś i Iwo Kaczmarski, a wszyscy pamiętamy też występy w RKS-ie wychowanka Złocisto-Krwistych, Karola Angielskiego - to niestety nie działa to w drugą stronę, bo historia zna przypadki, kiedy zawodnik Radomiaka zasilał szeregi nieprzyjaciół, wywołując tym samym wrogość kibiców i zwątpienie w ideę rycerskiego honoru. Ostatnim, dosyć skrajnym przypadkiem na poparcie tej tezy był transfer Grzegorza Bonina (piłkarz Radomiaka w 2004 roku). Bardzo dynamiczny, a przy tym rosły zawodnik, zaczął się niesamowicie rozwijać i od razu kielczanie "podkradli" go RKS-owi, gdzie przecież zdążył się wypromować, a był to okres otwartej wojny - bardzo burzliwy na linii obu klubów, dlatego Bonin mierzył się z łatką dezertera. Dzisiaj Radomiak i Korona nie są już tak zaciekłe w nienawiści, kibice trochę zobojętniali, jednak boiskowa rywalizacja Radom-Kielce to wciąż wielkie wydarzenie.

Chociaż byliśmy lepsi od lokalnego przeciwnika (Radom i Kielce dzieli przecież ok. 70 km) niemal w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła, to jednak zwycięstwo 1-0 nad drużyną Aleksandara Vukovicia dał nam rzut karny, pewnie egzekwowany przez wypychanego z klubu, ale jednak wciąż potrzebnego, Artura Bogusza. Taki rezultat był gwoździem do trumny dla serbskiego trenera, którego na stanowisku szkoleniowca kielczan zamienił urodzony w Jaworznie (woj. śląskie) Jan Urban. Po ograniu Scyzoryków weszliśmy w końcu na odpowiedni pułap i w 5 ostatnich meczach 2024 roku zainkasowaliśmy 12 punktów, a złożył się na to bilans: 4 zwycięstwa i 1 porażka (dosyć pechowa z poznańską Wartą).

 

 

Tabela rundy jesiennej (po 19 z 34 kolejek)

 

Pozycja / Drużyna / Rozegrane mecze / Punkty

 

Moje wyniki

 

 

Runda wiosenna

 

07/02/2025; Stadion przy ul. Narutowicza (Radom)

 

Świetnie umotywowani po okresie międzysezonowym, który był swoistym poligonem dla zawodników, zaprzęgnięci do walki o każdy centymetr boiska, podeszliśmy do pierwszego spotkania w nowym roku przeciwko Legii Warszawa. Cel? Zdjęcie brzemienia, swoistej klątwy stołecznej ekipy, której nigdy nie udało nam się pokonać w spotkaniu ekstraklasowym, biorąc pod uwagę sezon 1984/85 oraz lata 2021-2024. Znowu nie udaje się zdobyć kompletu punktów w starciu z Wojskowymi i rezultat 2-2 na początek rundy wiosennej stanowi, iż dalej musimy szukać eliksiru na ekipę, prowadzoną od 2022 roku przez Jacka Magierę, która w tym sezonie broni tytułu mistrzowskiego.

 

 

15/03/2025; Stadion przy ul. Bułgarskiej (Poznań)

 

Wydaje się, że pociąg pośpieszny Lecha Poznań w tym sezonie rozpędził się na dobre i w najbliższych latach może być nie do zatrzymania, jeżeli tylko jego lokomotywa o nazwie: "zachodnia myśl szkoleniowa", pod którą podpisuje się aktualny trener Kolejorza, Szwajcar Ciriazio Sforza, nie wykolei się właśnie podczas budowy nowej tożsamości. Lechici po rozczarowującej poprzedniej kampanii, gdzie nie zakwalifikowali się nawet do europejskich pucharów, w obecnym sezonie zachwycają kulturą gry i walczą o mistrzostwo. Nie wiem jakim sposobem udało nam się wywieźć 1 punkt ze stadionu przy Bułgarskiej w dn. 15 marca 2025 roku, bo broniliśmy się przed atakami Poznaniaków niemal całe zawody, ale wyjęty z gardła przeciwników rezultat 1-1 z 25 kolejki ligowej idzie w Polskę i jesteśmy już niemal pewni miejsca w Top "4" na koniec ekstraklasy. Liderem pozostaje Biała Gwiazda.

 

 

04/04/2025; Stadion Miejski im. Henryka Reymana (Kraków)

 

Kiedy wydawało się, że Wisła Kraków zaczyna tracić przewagę w lidze, bo doszliśmy do niej na 5 punktów, wtedy przyszedł czas na nasz bezpośredni mecz. Mecz, na który patrzyła cała Polska, w obawie (nadziei?), że Biała Gwiazda spisze się jak czołowy pacemaker, który mozolnie rozprowadzał faworytów, żeby przed samą metą im ulec, zejść z 1. lokaty. Wiślacy wygrali z nami jednak 2-1 i pożegnaliśmy się już w teorii z mistrzostwem kraju, na które i tak nie zasługiwaliśmy chimeryczną, nierówną grą w całej kampanii 2024/25. Tracimy do krakowskiej drużyny 8 punktów, a mniejszy dystans do lidera mają jeszcze Legia (2.) i Lech (3.)...

... honorową bramkę w wyjazdowej rywalizacji przeciwko drużynie Białej Gwiazdy zdobył kompletny napastnik Brayan Moreno, który wziął na siebie odpowiedzialność za strzelanie goli w tym sezonie przy jednoczesnej indolencji strzeleckiej reszty drużyny, i który "dorobił" się już 10 goli. Kolumbijczyk będzie do końca walczył o Top "3" klasyfikacji strzelców ekstraklasy, a liderem jest rewelacyjny Niemiec Lenn Jastrzemski z Jagiellonii Białystok z dorobkiem 16 goli, który pewnie zmierza do obronienia nagrody dla najlepszego snajpera ekstraklasy (w zeszłym sezonie udało mu się to z rezultatem 21 trafień).

 

 

24/05/2025; Stadion Miejski w Poznaniu

 

Jedyną korzyść z finiszu sezonu 2024/25, stanowi fakt, że zapewniliśmy sobie grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, jednak potrzebowaliśmy do tego sprzyjających wyników w Pucharze Polski, a te się urzeczywistniły. Ostatni mecz obecnej kampanii z Wartą Poznań nie miał już dla nas znaczenia. Zremisowaliśmy z Zielonymi 0-0 na wyjeździe, dodając tym samym kontur do wypełnienia, jakim były dla naszego klubu rozgrywki ligowe w ostatnich latach, począwszy od 2021 roku. Byliśmy tylko pretendentami, trwało to zbyt długo, ale od teraz podnosimy sobie poprzeczkę i chcemy stać się głównym faworytem sezonu 2025/26. W tym celu będziemy musieli wzbudzić trwogę m in. w nowokoronowanym mistrzu Polski, którym rzutem na taśmę została drużyna Wisły Kraków, prowadzona przez Tomasza Zdebela.

 

 

Tabela końcowa

 

Pozycja / Drużyna / Rozegrane mecze / Punkty

 

Strzelcy

 

 

Moje wyniki

 

 

Fortuna 1. liga

 

 

 

27/09/2023; Stadion przy al. Jana Pawła II w Łęcznej

 

Koniec poprzedniej dekady i sam początek aktualnej to piękny okres dla Górnika Łęczna, bo ekipa ta wywalczyła dwa awanse w polskiej piramidzie piłkarskiej: z 2. do 1. ligi i z 1. do PKO Bank Polski Ekstraklasy i to rok po roku, a były to kampanie pomiędzy 2019 a 2021 rokiem. Co się później okazało? Drużyna Kamila Kieresia nie sprostała wymaganion ekstraklasy, dostała w niej szybką diagnozę i z hukiem z niej spadła w sezonie 2021/22. W odniesieniu do Kieresia, trenera z Piotrkowa Trybunalskiego (woj. łódzkie), można "odkręcić" znane przysłowie, bo wykonał on 2 ruchy w przód (2 awanse), żeby potem zrobić krok wstecz (spadek). Jego misja już dobiegła końca. Zielono-Czarni dzisiaj walczą o byt w Fortuna 1. lidze pod batutą Tomasza Kaczmarka. Ekipa z miejscowości, w której mieszka prawie 20 tys. osób niespodziewanie... wyeliminowała nas z Pucharu Polski już w 2 rundzie, po wygranej k0-0. W 1. meczu PP udało nam się jeszcze ograć GKS Katowice.

 

 

 

Puchar Polski 2024/25 pada łupem warszawskiej Legii, która ku uciesze miejscowych kibiców - finał PP od lat odbywa się w stolicy, na PGE Narodowym - pokonuje w decydującym meczu Zagłębie Lubin, k0-0. Jacek Magiera po swoim powrocie, systematycznie dokłada kolejne trofea do gabloty Wojskowych, cegiełka po cegiełce...

 

 

Moje wyniki

 

 

 


Podsumowanie

 

Na początku sezonu 2024/25 mieliśmy jasno nakreślone priorytety: top "3" w ekstraklasie i awans do fazy grupowej LKE. Bardzo szybko zostaliśmy zweryfikowani w Europie, a w ekstraklasie też nie szło za dobrze. Zamiast spisywać tą kampanię na straty, zwyczajnie musieliśmy zmienić swoje cele i zrobiliśmy to elastycznie wobec nieciekawej sytuacji. W końcu postawiliśmy na rozwój indywidualny piłkarzy i zgranie, które ma zaprocentować w nadchodzących latach. Wizja tego, że w sezonie 2024/25 wreszcie doczekamy się w klubie piłkarza, który zostanie powołany i rozegra mecz dla seniorskiej reprezentacji Polski, okazała się marzeniem ściętej głowy. Selekcjoner Czesław Michniewicz 2-krotnie pojawiał się na naszych meczach, a w orbicie jego zainteresowań znaleźli się dwaj zawodnicy i są to: Mateusz Praszelik oraz Przemysław Wiśniewski. Ich nazwiska widnieją od niedawna na liście krajowej trenera kadry narodowej i to by było na tyle. Problem z brakiem powołania dla któregokolwiek z naszych graczy jest jednak zakorzeniony gdzie indziej. Na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Biało-Czerwonych (koniec marca 2025) pojawił się tylko jeden zawodnik z PKO Bank Polski Ekstraklasy i to grający na newralgicznej pozycji: lewy obrońca Adrian Gryszkiewicz z Lecha Poznań. Nasza liga "postępuje" (w znaczeniu: rozwija się) fatalnie, o czym świadczy także sytuacja Legii Warszawa, która była naszym najlepszym przedstawicielem w rozgrywkach europejskich, chociaż jako mistrz kraju grała tylko w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy na jesieni (wyeliminowani w Grupie E, w której znalazły się też: angielski Arsenal, izraelskie Maccabi Hajfa oraz ukraińskie Dnipro-1), a reszta krajowych drużyn nie przeszła w ogóle eliminacji tego turnieju niskiej rangi (Radomiak Radom, Śląsk Wrocław i Wisła Kraków).

Z perspektywy czasu zauważam, że jedynym piłkarzem naszej drużyny, który pamięta jeszcze czasy Fortuna 1. ligi, i który poradził sobie jednocześnie z "przeskokiem" na ekstraklasowe salony, jest maestro Filipe Nascimento. Portugalczyk uosabia wszystkie cechy, jakimi powinien dysponować nowoczesny środkowy pomocnik, a mianowicie jest nieokiełznany w fazie ataku - jeden z liderów klasyfikacji kluczowych podań w lidze; i odpowiedzialny w fazie obrony - potrafi zachować się w pressingu. Trudno uwierzyć, że zawodnik, który ma za sobą okres półrocznego "terminowania" bez klubu (chodzi o budzący zgrozę na świecie rok 2020), potrafił odbudować swoją karierę w Polsce, gdzie jest jedną z najjaśniejszych gwiazd. Dariusz Banasik przepowiedział Filipe, że ten będzie lepszy w ekstraklasie niż w 1. lidze, gdyż dostanie więcej swobody i nie będzie musiał chaotycznie walczyć za każdym razem o tzw. drugie piłki, z czego słynie "polskie zaplecze".

 

Statystyki indywidualne

 

 


Autor: kuboll112

KOMENTARZE

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1343

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

30-07-2022, 18:52 , ocenił powyższy materiał: mocne - Genialne, czekałem na to

Genialne, czekałem na to

Bari80


Komentarzy: 414

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-03

Poziom ostrzeżeń: 0

31-07-2022, 19:52 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Dla mnie Twoje blogi to zdecydowany nr 2 na stronie. Jeżeli ktoś ma szansę zmierzyć się z legendą ojca założyciela, to Ty. Sportowo jednak tak spbie. Coś długo trwa wygrywanie ekstraklapy, co przecież nie należy do zadań trudnych. I jeszcze ta wpadka w pucharach.

kuboll112


Komentarzy: 1095

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-27

Poziom ostrzeżeń: 1

01-08-2022, 07:25

Fakt jest taki, że od lat grałem jedną taktyką i w Radomiaku próbuję innej, cały czas ją modyfikuję, co przyniesie w końcu rezultaty, za to finansowo stoimy mega, zaczynaliśmy od obiektów na pół gwiazdki dzisiaj mamy 3,5, a to bardzo dużo, bo w ekstraklasie są małe - prawie żadne - nagrody/granty. Z wyników nie mogę być do końca zadowolony, ale z zarządzania klubem już tak, dawno się tak fajnie nie grało.

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1512

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

01-08-2022, 10:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się

przeminho
Typer Miesiąca - 3. miejsce


Komentarzy: 299

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

03-08-2022, 17:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się

kaminior323
Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, 3. miejsce w Polsce FM 2020


Komentarzy: 2220

Grupa: Moderator

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

04-08-2022, 20:45 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Graficznie znów majstersztyk! Genialnie to wygląda :)
Szkoda tylko że wyniki zawiodły. Mam jednak nadzieję że za rok zrobisz sportowy skok na czołówkę :)
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-22 by Łukasz Czyżycki