x

 

ZZA BRAMKI - REPREZENTACJA
OCENA mocne: 6, słabe: 0
zobacz komentarze

Eliminacje ME'2024: Walia - Polska 0:0 (0:0 w dogrywce, 4:5 w rzutach karnych) Jedziemy do Niemiec!

27-03-2024, 00:33, Unikalnych wejść: 878
ZZA BRAMKI
REPREZENTACJA

Mój komentarz:

Nie będę dużo się rozpisywał, jestem przeszczęśliwy, że po takich problemach w eliminacjach zgotowanych nam przez kolejnego portugalskiego szarlatana udało się biało-czerwonym awansować na Mistrzostwa Europy. Drugi raz w ciągu dwóch lat polski trener musi sprzątać bałagan po ,,zachodniej myśli szkoleniowej",  i kolejny raz robi to skutecznie. Probierz zbudował drużynę waleczną, mądrą, cierpliwą, czasami za cierpliwą, bo każdy z nas przyzna, że mogliśmy skończyć ten mecz wcześniej, ale... zwycięzców się nie osądza!

Wierzę, że do Euro poprawimy grę w ofensywie, bo jak widać, w obronie i pomocy nasza reprezentacja zrobiła ogromne postępy. Tak więc: Niemcy przybywamy!

Oddajemy pole do popisu naszemu bohaterowi:

 

 


 


 


 

 


26/03/2024 Cardiff WALIA - POLSKA 0-0 (0-0 D., 4-5 K.)


sędziował:  Daniele Orsato (Włochy), widzów: ok. 33 000
 
żółte kartki: James, Mephan (Walia) - Piotrowski, Zalewski (Polska)
czerwona kartka: Mephan (Walia) - 120+1. minuta - druga żółta.


KARNE:

0-1 Robert Lewandowski

1-1 Ben Davies

1-2 Sebastian Szymański

2-2 Kieffer Moore

2-3 Przemysław Frankowski

3-3 Harry Wilson

3-4 Nicola Zalewski

4-4 Neco Williams

4-5 Krzysztof Piątek

4-5 Daniel James (Szczęsny obronił)


WALIA: Ward - Williams, Rodon, Davies, Mephan, Roberts (84, Brooks [112, Broadhead]) - J. James, Ampadu, Wilson, Johnson (70, D. James) - Moore.

Trener-selekcjoner: Robert Page.

 

POLSKA: Szczęsny - Bednarek (80, Salamon), Dawidowicz, Kiwior - Frankowski, Slisz, Zieliński (101, Szymański), Piotrowski (106, Romańczuk), Zalewski - Świderski (80, Piątek), Lewandowski.

Trener-selekcjoner: Michał Probierz.


 

Wyniki pozostałych baraży:

GRUZJA - GRECJA 0:0, (0-0 D, 4-2 K)

UKRAINA - ISLANDIA 2-1

 


 

Mecze Polaków na Euro 2024 [TERMINARZ]

– niedziela, 16 czerwca 2024
Polska – Holandia (15:00, Hamburg)

– piątek, 21 czerwca 2024
Polska – Austria (18:00, Berlin)

– wtorek, 25 czerwca 2024
Francja – Polska (18:00, Dortmund)

 

 


Autor: przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego

KOMENTARZE

Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce


Komentarzy: 10720

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 00:41 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Napisałeś to, co ja, odpisując Shrekowi, który na karne chciał Bułkę :-) Filozof :-) Futbol to nie filozofia... A sytuacja z Van Gaalem i zmianą bramkarza zdarzyła się.. tylko raz.

Zatem:

Polak potrafi!

Po raz drugi syf po Portugalczyku sprząta Polak. Dalej będzie kpina z "polskiej myśli szkoleniowej?, Albo z Bednarka,albo z radami, żeby odstawić Szczęsnego? Bramkarza, który na mundialu pisał historię światowej piłki?!

Żenada.


Cudowny wieczór! Można nie mieć umiejętności, ale walczyć, jeździć na dupie,, to jest podstawa i wyzwolić to potrafi tylko polski trener. Z różnych powodów. Brawo Michał Probierz!

Powodzenia w Niemczech!

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1334

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 00:48

Mahdi, dnia 27-03-2024, 00:41, napisał:
Napisałeś to, co ja, odpisując Shrekowi, który na karne chciał Bułkę :-) Filozof :-) Futbol to nie filozofia... A sytuacja z Van Gaalem i zmianą bramkarza zdarzyła się.. tylko raz.


Najlepszego gracza się nie zmienia! Może i Bułka dobrze broni karne, ale Szczęsny ma nerwy ze stali i jaja jak arbuzy :)

Na pohybel malkontentom, szykuje się na ostatnią przygodę piłkarzy z mego pokolenia. To co będzie później już nie będzie miało takiego klimatu, mój zmarły ojciec miał Latę, Deyne, Bońka, ja mam Lewandowskiego, Szczęsnego, Grosickiego, Krychowiaka i Glika. Jestem mega przeszczęśliwy, że moi rówieśnicy dostali szansę na piękne zwieńczenie reprezentacyjnych karier.

Jak się komuś styl nie podoba to jego problem xD

poprostukuba00
Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 86

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2018-08-26

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 01:50 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Na EURO będzie ciężko, ale uczestnictwo w takiej imprezie jest niewątpliwym sukcesem i brak tych mistrzostw odbił by się w smutny sposób w przyszłych rozstawieniach i przyszłości.

Liczyłem na walkę, była walka, mecz miał fajne fazy naszej gry, która mogła nas wcześniej zbliżyć do awansu ale też słabsze ale najważniejszy był końcowy rezultat i to się udało!
Moimi bohaterami spotkania oczywiście Szczęsny i linia obrony a świetnie zarządzał obroną Salamon który dokoptował się do drużyny w trakcie spotkania dając radę solidnym występem.

Fetty


Komentarzy: 422

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-03-25

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 02:06 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Wokół pełno debili nazywających się dziennikarzami. Cieszy, że redakcja MFM zawsze zachowuje klasę i spokój. Jebać portugalczyków.

weche
Redaktor Naczelny. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1862

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 07:38 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Tak jak się spodziewałem był to typowy mecz walki dwóch ekip, które bały się odkryć. Gra obronna naszej ekipy bardzo dobra. W ofensywie czasami za ostrożnie, ale koniec końców udało się wygrać i to się liczy. Jedna tylko rzecz....takie mecze tylko w weekend bo będę w pracy chyba spał :DDD

Shrek


Komentarzy: 1524

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-03-2024, 13:42

Ufff jak się cieszę, że eliminację za nami i to zakończone sukcesem. I niby wszystko pięknie i nie powinniśmy sądzić zwycięzców, ale jak jak napiszę to co Ci powyżej, to dyskusja umrze śmiercią naturalną. A ja wolę dyskutować, w końcu po to się udzielam.



Czy to był dobry mecz Polaków? Pod względem organizacyjnym - tak, pod względem wizualnym - dla fana taktyki też, ale dla widza? DRAMAT - zero celnych strzałów, składnych akcji kilka, dryblingów też, ale wizualnie to Walijczycy sprawili lepsze wrażenie. Tylko, że to nie jazda figurowa, tu za styl punktów nie będzie.

Czy postawiliśmy autobus? Czy nasza gra opierała się na próbach konstruowania akcji poprzez błędy rywali, czy jednak prowadzeniu własnego ataku. Mi się wydaje że tutaj jest najważniejszą różnica, między jednym poprawiaczem, a drugim. Zobaczymy jak p. Michał sprawdzi się na Mistrzostwach Świata.

Czy chciałem Bułkę? Dobre pytanie? Skoro czytałem jakiś czas temu wywiad z byłym bramkarzem, mówiącym, że Bułka dzięki refleksowi i warunkom fizycznym, jest w stanie dużo lepiej bronić karne niż ten bramkarz, oraz to, że Probierz wykorzystał zaledwie 4 zmiany ( a mógł 5 + 1 dodatkową w dogrywce), można było takie założenie przyjąć. I fakt, w momencie wpisu zapomniałem o tym, że Szczęsny dwa karne na Mundialu chwycił. Bułka nie wszedł, został Szczęsny i chwycił jednego, więc nie ma tematu.

A co do van Gaala i filozofii - jak masz dwie wyrównane drużyny stojące naprzeciw siebie, to wygra ten, kto wykaże się większym sprytem ( czy to wprowadzeniem nieoczywistego zawodnika, czy chociażby bramkarza na same karne)

Jak oceniacie występy indywidualne?

Jak jestem wielkim przeciwnikiem w reprezentacji Zielka, tak muszę przyznać, ze zagrał poprawne zawody - nie tracił głupio piłek, walczył w obronie, dobrze pokazywał się do gry, mądrze rozdzielał te piłki. Co prawda, miał głupią stratę w 2 połowie, która mogła skończyć się stratą bramki i ma te irytujące upadki po byle jakim draśnięciu, chyba zaszczepione przez Włochów, ale mimo wszystko nie wypadł źle. W sensie ciekawiej wygląda jako taka 8 mająca rozprowadzać piłki, niż 10, która ma stanowić bezpośrednie zagrożenie dla linii obrony przeciwnika. No i bardzo dobrze wykonany rzut rożny, po którym Lewy mógł zdobyć bramkę w pierwszej połowie - widać, że ćwiczony element, za co pochwały należą się Probierzowi.

Też zacząłem dostrzegać, to czego niekoniecznie widać w statystykach - poruszanie się Slisza. Popatrzcie jak pressing zakładają rywale i popatrzcie na gracza z numerem 8 - zawsze przesuwa się do miejsca, gdzie nie tylko łatwiej jest podać, ale ustawia się tak by linia podania nie została przecięta przez przeciwnika. To jest duża umiejętność. I tak, zdarzają mu się błędne decyzje, czy niedokładne podania, ale przy wychodzeni z pressingu, jego umiejętność jest nie do przecenienia.


Ostatni ze środkowych pomocników - Kuba Piotrowski. I niestety najsłabszy. Jasne miał fajne momenty, gdy zawinął pięknego rogala, gdy parę razy pograł z Zalewskim, czy Frankowskim, gdy świetnie biegał by odzyskać piłkę, ale dwie straty w takich newralgicznych miejscach są dużym błędem, żeby nie powiedzieć wielbłądem, bo lepsza drużyna by to wykorzystała ( no, ale brawo za decyzję, zawaliłem, od razu muszę skasować akcję, nawet kosztem żółtej - nie każdy by się na coś takie odważył). O strzale na postach ptaków na dachu nie wspomnę.

A kto był najsłabszy - nie wiem czy miano to przyznać Karolowi Świderskiemu, który dużo się starał, biegał, ale nie wiele był w stanie z tego zrobić, czy jednak Janowi Bednarkowi unikanie gry, chowanie się za plecami rywali, błędy w komunikacji, czy złe przyjęcia i brak walki w powietrzu z Moorem - nie skakał z nim do głowy, tylko starał się go wytrącić by nie oddał groźnego strzału, chyba to jemu daje miano najsłabszego zawodnika meczu.


A co Wy o tym myślicie?

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1334

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 19:51

Shrek, dnia 27-03-2024, 13:42, napisał(a):
Jak oceniacie występy indywidualne?

Jak jestem wielkim przeciwnikiem w reprezentacji Zielka, tak muszę przyznać, ze zagrał poprawne zawody - nie tracił głupio piłek, walczył w obronie, dobrze pokazywał się do gry, mądrze rozdzielał te piłki. Co prawda, miał głupią stratę w 2 połowie, która mogła skończyć się stratą bramki i ma te irytujące upadki po byle jakim draśnięciu, chyba zaszczepione przez Włochów, ale mimo wszystko nie wypadł źle. W sensie ciekawiej wygląda jako taka 8 mająca rozprowadzać piłki, niż 10, która ma stanowić bezpośrednie zagrożenie dla linii obrony przeciwnika. No i bardzo dobrze wykonany rzut rożny, po którym Lewy mógł zdobyć bramkę w pierwszej połowie - widać, że ćwiczony element, za co pochwały należą się Probierzowi.

Też zacząłem dostrzegać, to czego niekoniecznie widać w statystykach - poruszanie się Slisza. Popatrzcie jak pressing zakładają rywale i popatrzcie na gracza z numerem 8 - zawsze przesuwa się do miejsca, gdzie nie tylko łatwiej jest podać, ale ustawia się tak by linia podania nie została przecięta przez przeciwnika. To jest duża umiejętność. I tak, zdarzają mu się błędne decyzje, czy niedokładne podania, ale przy wychodzeni z pressingu, jego umiejętność jest nie do przecenienia.


Ostatni ze środkowych pomocników - Kuba Piotrowski. I niestety najsłabszy. Jasne miał fajne momenty, gdy zawinął pięknego rogala, gdy parę razy pograł z Zalewskim, czy Frankowskim, gdy świetnie biegał by odzyskać piłkę, ale dwie straty w takich newralgicznych miejscach są dużym błędem, żeby nie powiedzieć wielbłądem, bo lepsza drużyna by to wykorzystała ( no, ale brawo za decyzję, zawaliłem, od razu muszę skasować akcję, nawet kosztem żółtej - nie każdy by się na coś takie odważył). O strzale na postach ptaków na dachu nie wspomnę.

A kto był najsłabszy - nie wiem czy miano to przyznać Karolowi Świderskiemu, który dużo się starał, biegał, ale nie wiele był w stanie z tego zrobić, czy jednak Janowi Bednarkowi unikanie gry, chowanie się za plecami rywali, błędy w komunikacji, czy złe przyjęcia i brak walki w powietrzu z Moorem - nie skakał z nim do głowy, tylko starał się go wytrącić by nie oddał groźnego strzału, chyba to jemu daje miano najsłabszego zawodnika meczu.


A co Wy o tym myślicie?


Ja wiem Shreku jedno: jak zaczęliśmy grać w systemie Probierza i na środku pomocy mamy przecinaka, wariata i rozgrywającego to gra zaczęła się układać. Dla mnie Piotrowski to klucz, dzięki niemu Zieliński skupia się na tym do czego został piłkarsko stworzony a i swoją werwą, animuszem daje przykład innym i cała ekipa dosłownie jeździ na tyłkach. Lepiej to wygląda niż ze Zielińskim i S.Szymańskim czy dwoma defensywnymi przecinakami. Piotrowski jest takim łącznikiem, lata wszędzie, pomaga wszędzie - nieważne, że czasami nieczysto, ale wpadnie w tryby przeciwnikowi i nasi mają wtedy łatwiej odebrać piłkę. Po tym co wyprawia w ostatnich dwóch spotkaniach widzę w nim tego fmewoego pomocnika długodystansowca (zresztą to moja ulubiona pozycja).
Jeszcze jedno, naprawdę spodobało mi się, że tym razem świadomie Lewandowskiego cofnięto na boisku, Świder grał wyżej. Dzięki temu Zielu i wahadła mieli wsparcie i piłka czasami bardzo fajnie chodziła. Wiadomo, że nie mieliśmy celnego strzału, ale jest gigantyczna poprawa - a jak się powtarza ekipę buduje się od tyłu. Podstawa to defensywa, reszta przyjdzie w kolejnych spotkania, Polska za Probierza z meczu na mecz gra lepiej.

I nie zgodzę się, że Walia wyglądała lepiej, u nich to był jeden wielki chaos i liczenie na szybkość graczy ofensywnych. My graliśmy tak jak długo domagał się lud, piłką, podaniami. Więc czego się tu czepiać? Dla czepiania?

Awansowaliśmy i to się liczy, wczoraj nawet i lep[sza ekipa od Wali nas by nie pokonała. Tam z daleka było czuć ducha zespołu.

Ja o Euro jestem spokojny, z taką grą spokojnie możemy postawić się Holendrom - którzy wcale tacy mocni nie są.

Shrek


Komentarzy: 1524

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-03-2024, 20:51

przeminho, dnia 27-03-2024, 19:51, napisał:

Jeszcze jedno, naprawdę spodobało mi się, że tym razem świadomie Lewandowskiego cofnięto na boisku, Świder grał wyżej. Dzięki temu Zielu i wahadła mieli wsparcie i piłka czasami bardzo fajnie chodziła. Wiadomo, że nie mieliśmy celnego strzału, ale jest gigantyczna poprawa - a jak się powtarza ekipę buduje się od tyłu. Podstawa to defensywa, reszta przyjdzie w kolejnych spotkania, Polska za Probierza z meczu na mecz gra lepiej.



O tym, by cofnąć Lewandowskiego, a do przodu dać jakiegoś tura silnego jak dąb ( Sobiech, Wilczek, na upartego nawet Teo,) apelowałem już za czasów Nawałki. I jak widać Brzęczek tego nie zastosował, dopiero pierwsze próby były za czasów Sousy. Michniewicz nie chciał tak grać, ponownie u Santosa cofnięto Lewego, ale bez możliwości zapewnienia mu wsparcia. Więc jednak Portugalczycy coś tam na piłce się znają.

Wiadomo, że wycofanie jednego napastnika - powoduje problemy, w postaci jego braku w polu karnym i stąd nie jesteśmy tacy groźni, ale ułatwia to wyjście z pressingu, prowadzenie akcji, więc liczę na to, znajdzie się jakieś inne rozwiązanie ( np Piątek jako łowca bramek, zamiast pomagającego budować akcje Świdra)

Czy graliśmy bezbłędnie w defensywie? Nie. Graliśmy dobrze, ale błędów się nie ustrzegliśmy. Popatrz jak wyskakiwali do główek z Moorem Bednarek i Dawidowicz. Jak kryliśmy przy stałych fragmentach gry (Świderski przy Moorze, przy jednym wolnym), jakim niewygodnym przeciwnikiem był dla nas ten nieszczęsny Kiefer. No i nie ustrzegliśmy się straty bramki - anulowanej słusznie przez VAR. Ale to są rzeczy do poprawy. Sprawa druga - Bednarek w porównaniu do Salamona wypadł słabo.


przeminho, dnia 27-03-2024, 19:51, napisał:
I nie zgodzę się, że Walia wyglądała lepiej, u nich to był jeden wielki chaos i liczenie na szybkość graczy ofensywnych. My graliśmy tak jak długo domagał się lud, piłką, podaniami. Więc czego się tu czepiać? Dla czepiania?


Ładnie wychodziliśmy spod pressingu, to prawda, ale nam ten pressing też rzadko się udawał.

Walia to zespół, który nastawiony jest na grę bez piłki. Konterka ,konterka, szybkość - tak zagrała z Finlandią.

Jednak gdy wychodziła spod naszego pressingu, to tylko braku jakości zawdzięczamy to, że tego nie wykorzystali. Myślę, że lepsza drużyna jakościowo sprawiła by nam więcej kłopotu.

Czy był chaos? Ja widziałem plan - jak nie masz co zrobić z piłką laga na Kiefera, a jak spokojnie możesz ją poklepać, to klepmy, bo może wyjść naprawdę fajna akcja. Do tego piłki rzucane za plecy, które na szczęście nie przyniosły efektu.


Czy się czepiam? Jasne mógłbym powiedzieć, że czekałem na ten artykuł i tyle, ale nie spowodowałoby to żadnej dyskusji, wymiany poglądów. Chciałbym podyskutowac, powymieniać się spostrzeżeniami, a żeby coś takiego mogło nastąpić musi być coś odmiennego, może nawet kontrowersyjnego.

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1334

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

27-03-2024, 21:10

Shrek, dnia 27-03-2024, 20:51, napisał(a):

Czy był chaos? Ja widziałem plan - jak nie masz co zrobić z piłką laga na Kiefera, a jak spokojnie możesz ją poklepać, to klepmy, bo może wyjść naprawdę fajna akcja. Do tego piłki rzucane za plecy, które na szczęście nie przyniosły efektu.


Czy się czepiam? Jasne mógłbym powiedzieć, że czekałem na ten artykuł i tyle, ale nie spowodowałoby to żadnej dyskusji, wymiany poglądów. Chciałbym podyskutowac, powymieniać się spostrzeżeniami, a żeby coś takiego mogło nastąpić musi być coś odmiennego, może nawet kontrowersyjnego.


Plan ja widziałem u nas, bardzo dobry plan. nie tracimy głupio piłki, cierpliwie rozgrywamy, próbujemy zamęczyć przeciwnika, niech biega. Kilka razy prawie się udało celnie strzelić, troszkę więcej zgrupowań i ta kadra złapie super zgranie. Już widać że się dobrze rozumieją, nie ma tracenia tch nieszczęsnych ,,drugich piłek" - jest asekuracja, jest doskok, jest walka, pressing. Ambitna ekipa.

Co do Lewego, za Portugalczyków to ja bardziej widziałem frustrację i próby ciągnięcia akcji samemu. Wczoraj to było przemyślane i zaplanowane. Wcześniej wynikało z wkurwu Lewego.

A i Moore, przecież to typowy brytyjski odgrywający, gracz starego typu - rozbijacz przeciwnika. Przeciwko takim 196 centymetrowym gladiatorom mało który obrońca daje radę, zwłaszcza że musi się pilnować żeby nie zrobić karnego.

Shrek


Komentarzy: 1524

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Das Gott

Dołączył: 2016-01-21

Poziom ostrzeżeń: -2

27-03-2024, 22:29

przeminho, dnia 27-03-2024, 21:10, napisał:
Plan ja widziałem u nas, bardzo dobry plan. nie tracimy głupio piłki, cierpliwie rozgrywamy, próbujemy zamęczyć przeciwnika, niech biega. Kilka razy prawie się udało celnie strzelić, troszkę więcej zgrupowań i ta kadra złapie super zgranie. Już widać że się dobrze rozumieją, nie ma tracenia tch nieszczęsnych ,,drugich piłek" - jest asekuracja, jest doskok, jest walka, pressing. Ambitna ekipa.


To prawda, a kto najwięcej odzyskuje drugich piłek? Za kogo gra? Dlaczego nie grał tak wcześniej?


przeminho, dnia 27-03-2024, 21:10, napisał:
Co do Lewego, za Portugalczyków to ja bardziej widziałem frustrację i próby ciągnięcia akcji samemu. Wczoraj to było przemyślane i zaplanowane. Wcześniej wynikało z wkurwu Lewego.


Za Santosa zgodzę się z Tobą, ale za Sousy były pierwsze próby. Z Andorą - gdzie grali na trzech napadziorów, a Lewy był tym cofnięty najbardziej. Na Euro też były fragmenty, gdy to Lewy pomagał rozgrywać.


przeminho, dnia 27-03-2024, 21:10, napisał:
A i Moore, przecież to typowy brytyjski odgrywający, gracz starego typu - rozbijacz przeciwnika. Przeciwko takim 196 centymetrowym gladiatorom mało który obrońca daje radę, zwłaszcza że musi się pilnować żeby nie zrobić karnego.


Czyli wiedząc, że nie mamy szans wygrać z nim główki w ogóle do niego nie skaczemy? To przecież trzeba wyskoczyć do głowy, chociażby bo to by wybić go z rytmu, by chociażby utrudnić strzelanie. Rozumiem grającego asekuracyjnie we Włoszech Dawidowicza, ale grających w Anglii Kiwiora i przede wszystkim Bednarka, nie rozumiem.
Obecnie online: weche
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki