ROZGRYWKA MISTRZÓW - ELIMINACJE - Football Manager


OCENA mocne: 8, słabe: 0
zobacz komentarze

Football Manager 2019, Rozgrywka Mistrzów 5, Kariera nr 1, Sezon nr 2 (Cavese - kopciuszek z włoskiego podwórka)

10-04-2019, 00:19 , Unikalnych wejść: 507 , autor: Erreboss

Wybrany klub / reprezentacja: Cavese

Opisywany sezon: 2019/2020

Poziom rozgrywkowy: 2

Wersja gry: Football Manager 2019

POPRZEDNIE SEZONY

Sezon Liga Puchar Rozgrywki Europejskie Inne
2018/2019 Serie C/C - 1 miejsce - - Superpuchar Serie C - zwycięstwo, Puchar Włoch dla Serie C - 1/2 finału

 

Po powrocie z zasłużonego urlopu, spotkałem się z prezesem Antonio Fariello, aby omówić plany i strategię na nowy sezon. Opowiadałem znajomym i rodzinie na wakacjach, że mój szef jest istnym szalonym furiatem. Nie wierzyli mi. Odpaliłem więc dyktafon w telefonie i z ukrycia nagrywałem przebieg naszego spotkania..

Pijąc red bulla na balkonie, jedocześnie przepalając go mentolowymi marlborasami, zauważyłem tego grubasa. Przyjechał swoją S-klasą, zaparkował przed moim domem. Zaprosiłem go do salonu, po czym wyciągnąłem Danielsa z szafki i polałem. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak..

 

  • A: Dobra kurwa, Kacprzak. Co Ty chcesz osiągnąć w tym sezonie?
  • M: Nie wiem Antonio, myślę że utrzymanie będzie fajną sprawą. Z resztą, zobacz jakie są prognozy na sezon. Gazety nie wróżą nam dobrego miejsca.. Jeśli przeprowadzimy fajne transfery, może się uda powalczyć o play-offy do Serie A.

 

  • A: Transfery? Jakie kurwa transfery? W tym klubie nie ma nawet pieniędzy na papier toaletowy w jebanym kiblu, a Ty mi tutaj o takich rzeczach mówisz.. Michał, litości…
  • M: Mógłbyś chociaż trochę dołożyć kasy ze swojej kieszeni. Przecież widzę jakimi furami się wozisz. Nawet te kilka milionów euro bardzo by pomogło klubowi. Zadłużenie znikłoby, a i zawodnicy jacyś by przyszli. Ale dobra w sumie to Twój interes. Lepiej mi powiedz na ile transferów możemy sobie pozwolić.
  • A: Przecież dobrze wiesz, że ja się bawię tym klubem! Nie będę wykładać ani centa na niego! *dźwięk rozbijanej szklanki*.
  • M: Co jest kurwa? Znowu ćpałeś?
  • A: Nie, po prostu mnie zdenerwowałeś, ale dobra. Tak zupełnie na poważnie. Możemy ściągnąć kilku zawodników z wolnego transferu, nadających się do pierwszego składu. Wypożyczenia myślę, że też na spokojnie. I tak musimy wyjebać 75% aktualnej kadry, a na wypożyczenia nie będziemy dużo wydawać. Genialne, nieprawdaż? Masz jakąś listę życzeń? Kogo chcesz ściągnąć? Wszystko da się załatwić
  • M: Trzymaj, tutaj są zawodnicy, których chciałbym wypożyczyć. Razem ze sztabem obserwujemy ich od około roku. To będą naprawdę sprawdzeni gracze. Dobrze, że już kilku zakontraktowaliśmy w zeszłym sezonie, to kilka kłopotów będzie z głowy.

  • A: Kacprzak! Jak ty mi kurwa zaimponowałeś w tym momencie! Widać, że Ci zależy na tym śmiesznym klubiku. Tak przy okazji, to reputacja naszego klubu nie wygląda za ciekawie, trzeba będzie nad tym popracować. Według internetowych sondaży, większym uznaniem i zainteresowaniem cieszą się jakieś ogrórki z Serie D...Zapewne wpłynie to na to, kto będzie chciał przejść do nas, no ale zobaczymy…

Niestety, w tym momencie nagranie się urywa, chyba padł mi telefon, z tego co pamiętam. W każdym razie teraz o transferach.. Jak już wcześniej wspomniałem, nasza kadra uległa całkowitej przebudowie, co uważam za normalne, w przypadku awansu o jedną klasę rozgrywkową wyżej. Łącznie przeprowadzono aż 19 transferów, z czego znaczną większość stanowili zawodnicy wypożyczeni. Po krótce napiszę o każdym nich, moich oczekiwań oraz planach wobec tych piłkarzy.

Daniel Martins – zakontraktowany gdzieś w marcu lub kwietniu, jeszcze za czasów gry w Serie C. Przyszedł z wolnego transferu, docelowo miał być podstawowym lewym obrońcą. Mimo dobrej gry Lorenziego w poprzednim sezonie, nie zdecydowałem się na jego pozyskanie z uwagi na zbyt słabe atrybuty.

Matteo Soloni – docelowo środkowy obrońca z pierwszego składu. Także wolny transfer.

Mateu Morey – również ściągnięty z wolnego transferu w trakcie poprzedniego sezonu. Występował w 862 drużynie Barcelony, docelowo prawy obrońca z pierwszego składu. Młody i z potencjałem jak na tą chujową ligę.

Andrea Palazzi – młody walczak ze środka pola, wypożyczony z Interu. Wyjściowa jedenastka.

Alessandro Cortinovis – bój o tego gracza z lewego skrzydła. był niezwykle ciężki, bo chciały go pozyskać największe potęgi, takie jak United czy City. Udało się go wypożyczyć, jeden z najbardziej trafionych transferów tego okienka.

Gianluca Turchetta – potrzebny był zmiennik dla wyżej wymienionego Cortinovisa. Jako, że grał w Cavese w zeszłym sezonie, zdecydowałem się na ponowne wypożyczenie.

Davide Merola – jeden z dwóch transferów „gotówkowych” , o ile w taki sposób można nazwać płatne wypożyczenie. Niesamowity talent, nadzieja linii ataku włoskiej piłki. O nim jednak trochę później, bo ten zawodnik jest naprawdę kosmiczny.

Edgar Çani – napastnik, kilkunastokrotny reprezentant Albanii. Docelowo miał walczyć z Merolą o miejsce w pierwszym składzie.

Accursio Bentivegna – rewelacyjny piłkarz z prawego skrzydła, jak na Serie B. Przychodził jako potencjalna gwiazda, mimo 23 lat, z doświadczeniem we włoskiej piłce.

Mateusz Żyro – nie spodziewałem się, że ten młody polski obrońca, będzie chciał zasilić szeregi Cavese. Atrybuty może nie należały do najlepszych, ale wykazywał świetny potencjał i chęć do gry w pierwszym składzie.

Julien Serrano – tak naprawdę równorzędny konkurent dla Martinsa, jednak różnica klas między tymi graczami, okazała się być ogromna.

Leonardo Sernicola – tutaj identyczna sytuacja co w wyżej wspomnianym przypadku. Miał przyjść na rotację, został podstawowym zawodnikiem, bez którego wyjściowa 11 znacznie traciła na jakości.

Vincent Thill – 19-letni reprezentant Luksemburga, który zaliczył już ponad 20 występów w tej kadrze. Jeden z najbardziej utalentowanych graczy w naszym zespole, typowy rozgrywający.

Gaten Poussin – mimo świetnego sezonu Mioriego, potrzebowaliśmy kogoś lepszego. Na zasadzie wypożyczenia dołączył do nas ten francuski golkiper.

Rilind Nivokazi, Edoardo Spambato, Lorenzo Peli, Brando Sami, Idrissa Toure – zawodnicy, którzy mieli pozostawać w głębokiej rezerwie. Nie ma sensu rozpisywać się o tych piłkarzach.

Jeśli chodzi o transfery z klubu, to zdecydowałem się wypożyczyć wielu zawodników z rezerw, w celu zaoszczędzenia pieniędzy w klubowej kasie. Z racji tego, że ich odprawa przewyższała roczną pensję, bardziej opłacalnym ruchem było ich wypożyczenie do innego klubu. Dodatkowo za oszałamiające 35 tys. € odszedł Giuseppe De Brasi, rezerwowy bramkarz. Nie przedłużyłem również kontraktów z niektórymi piłkarzami.

W taki sposób przedstawia się kadra na nadchodzący sezon. Poniżej widoczne również zdjęcie „hierarchii” zawodników, rozpisane w moim małym kajecie.

 

LIPIEC

Wyciągając wnioski z poprzedniego sezonu, okres przygotowawczy wyglądał podobnie. Wiele mocnych fizycznych treningów, razem z elementami budującymi zgranie oraz znajomość taktyki przez nowych piłkarzy. Rozegraliśmy tylko 4 sparingi, ponieważ zapomniałem o nadchodzącym pucharze Włoch. W tych meczach testowaliśmy nowe ustawienia, jednak niestety nie we wszystkich grali nowo sprowadzeni zawodnicy. Wyniki spotkań towarzyskich były okej, ale nie powiedziałbym, że drużyna jest jakoś super przygotowana do sezonu.

SIERPIEŃ

Sierpień to czas, w którym rozpoczyna się wyczekiwane od tylu lat, Serie B. Zanim jednak rozpoczęliśmy zmagania ligowe, czekały nas mecze w Pucharze Włoch. Szczerze mówiąc, nie potraktowałem poważnie tych rozgrywek poważnie, analogicznie jak w poprzednim sezonie w przypadku rywalizacji w trzecioligowym pucharze. Uznałem, że jest to świetna okazja do zwiększenia zgrania oraz znajomości taktycznej.

W pierwszej rundzie trafiliśmy na Latinę Calcio, a więc beniaminka Serie C. Skromnie zwyciężamy, nie pozwalając im na ani jeden celny strzał.

W kolejnej fazie rozgrywek, czekał nas mecz z Empoli, średniaka Serie A. Niestety, dwie żółte kartki Palazziego znacznie osłabiły Cavese, co doprowadziło do utraty drugiej bramki. Wstydu nie było, bo odpadliśmy po naprawdę dobrej grze. Szkoda, bo w następnej rundzie mogliśmy się zmierzyć z Veroną.

Przed rozpoczęciem zmagań ligowych rozegraliśmy dwa sparingi z ogórami. Pewne zwycięstwa, morale podbite. Niestety, wtrakcie tych dwóch meczów towarzyskich, kontuzji doznało dwóch prawoskrzydłowych, a także bohaterowie zeszłego sezonu – Miguel Maza (OPŚ) oraz Miori (GK)

Vicenza Calcio, a więc idealny rywal na rozpoczęcie Serie B. Dlaczego? Tak samo jak my, są beniaminkiem ligi. Liczyłem na zwycięstwo, na stadionie pojawiło się również starsze pokolenie, pamiętające lata 80. Mimo potężnej przewagi (statystyki strzałów celnych 10 – 1 na korzyść Cavese), nie udało się odnieść wiktorii. Następne spotkanie, to wyjazd do faworyzowanej Pescary. Jest to kolejny mecz, w którym zdecydowanie przeważaliśmy, jednak zdecydowanie zabrakło skuteczności. Może to zabrzmi absurdalnie, ale jestem dobrej myśli, że wszystko zacznie prawidłowo działać. Należy zwrócić uwagę na to, że piłkarze nie mieli dużo czasu na zagranie się ze sobą.

WRZESIEŃ

Pierwszego dnia września przyszło nam zagrać mecz wyjazdowy z Cremonense. Zaczęliśmy znakomicie, strzelając bramkę w 12 minucie. Niestety, szybko odpowiedział Valon Behrami. Przerwę wykorzystano na odpowiednie rozmowy motywacyjnie, co poskutkowało koncertową grą Cavese! Okazałe, cenne zwycięstwo 3-1. Na uwagę zasługuje Vincent Thill, świetnie rozgrywał piłkę. W chwili ma średnią 8,1 – jedną bramkę oraz dwie asysty. Domowe spotkanie z Venezią, to ciekawa i kreatywna gra naszych piłkarzy. Byłem naprawdę zadowolony po końcowym gwizdku, Thill kolejny raz imponuje formą, notując kolejną asystę.

Salernitana Calcio… Największy rywal Cavese z racji 10 kilometrów dzielących oba miasta. Mecz derbowy na wyjeździe, oczekiwania ogromne, pełny stadion w Salerno. Według włoskich gazet, podobno bójki między kibicami trwały całą noc. Bilans – 3 ciężko rannych policjantów i 1 kibic Salernitany w stanie ciężkim, nie licząc utraconych szalików przez kibiców gospodarzy. Nasz zespół zagrał jak na razie najlepiej w tym sezonie. Przez ostatnie 15 minut spotkania zdecydowałem o grze bardziej defensywną taktyką, remis w takim starciu, w dodatku na wyjeździe byłby naprawdę dobrym rezultatem. Stało się coś niebywałego, 2 doliczonym czasie strzeliliśmy 2 bramki i to Cavese wywozi 3 punkty w tak ciężkiego terenu!

Kolejny mecz był jeszcze trudniejszy. Co prawda w Cava de’ Tirreni, ale przyjeżdżała do nas wielka Sampdoria, sensacyjny spadkowicz z Serie A. Przegrana po dość słabej grze, jednak sprawy nie ułatwiła czerwona kartka, przez którą od 55 minuty graliśmy w osłabieniu. Mecz z Cosenzą to prawdziwa strzelanina w wykonaniu Cavy! Już w 50 sekundzie bramkę zdobył niezawodny dotąd Vincent Thill. Lekka rotacja opłacała się. Davide Merola strzelił 3 bramki, do tego dołożył asystę. Trzeba przyznać, miesiąc zakończony w perfekcyjnym stylu!

W jedenastce miesiąca znalazło się aż 4 piłkarzy Cavese, co zasługuje na uznanie.

PAŹDZIERNIK

Idąc za ciosem, liczyłem na kolejne 3 punkty, lecz szczerze mówiąc, ten mecz totalnie przerósł oczekiwania wszystkich ludzi związanych z klubem! Po 18 minutach prowadziliśmy aż 4-0, a hattricka na koncie miał Davide Merola! Thill również zagrał genialnie, z resztą jak cała drużyna. Spotkanie zakończone pogromem 6-0 na oczach ponad 8 tysięcy kibiców z Padovy. Ciekawe plotki krążyły w Polsce, według których rzekomo miałem zostać nowym mendżerem Wisły Kraków. Odpowiedź na pytanie mogła być tylko jedna…

W przerwie reprezentacyjnej rozegraliśmy sparing z rezerwami PSG, w którym szansę dostali zawodnicy z nieco mniejszym ograniem.

Na nasze nieszczęście, następne spotkanie przyszło zagrać ze spadkowiczem – Parmą. Tak jak się spodziewałem, to jeszcze nie jest nasz poziom, ulegliśmy 0-1 po średniej grze zarówno gospodarzy, jak i gości. Na następne spotkanie przyszło nam jechać około 400 kilometrów, do ówczesnego wicelidera, Ascoli. Szczerze, to celem było zwycięstwo. Tak też się stało, 4-1, po koncertowej grze. Czasu na regenerację nie było zbyt wiele, bo już za 3 dni czekała konfrontacja Cavese vs Ternana – beniaminek. Niestety, za kartki został wykluczony Cortinovis, a jego miejsce zajął występujący u nas w poprzednim sezonie – Turchetta. Okazał się byćjego godnym następcą, w 4 minucie miał na koncie już 2 trafienia, do tego później dołączył asystę. Naprawdę cieszy tak szeroka i wyrównana kadra. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że letnie transfery były trafne niemalże w 100%!

Rano, następnego dnia, otrzymałem telefon od prezesa Wisłockiego. Zaprosił mnie do Krakowa na rozmowę, z propozycją objęciakrakowskiej drużyny. Grzecznie odmówiłem, teraz jestem w 100% skupiony na Cavese. Z resztą, nie da się nie być, wystarczy spojrzeć na zajmowane miejsce w tabeli!

LISTOPAD

Listopad rozpoczęliśmy od potyczki z młodzieżową drużyną Juventusu. Celem było zwycięstwo, które wydawało się bliskie zrealizowania, bowiem prowadziliśmy do przerwy 2-0. Niestety, w sposób iście frajerski zmarnowaliśmy szansę na 3 punkty i musimy obejść się smakiem.. O meczu z Citadella nie ma co się rozpisywać, wyglądał dokładnie tak samo jak poprzednie spotkanie.

Verona to przeciwnik, który był bezpośrednio za nami w tabeli (my na piątym, oni na szóstym miejscu). Początek znakomity, po przepięknym podaniu Serrano, Davide Merola zdobywa 15 bramkę w sezonie. Na naganę po tym spotkaniu zasłużył Mateusz Żyro, dotychczas największa ostoja defensywy. To właśnie on zgubił krycie przy rzucie wolnym, został zmieniony w 68 minucie. Mecz zakończył się remisem 1-1, który mimo wszystko powinien zostać wygrany przez Cavese; Davide Merola zmarnował wiele stuprocentowych sytuacji.

Kibice czekali na zwycięstwo z Foggią, liczną ekipą pojechali na mecz wyjazdowy. Miało być pięknie, a skończyło się czwartym remisem z rzędu. Pochwalić można jedynie Andreę Palazziego, który zdobył przepiękną bramkę, trafiając w samo okienko z trzydziestu metrów. Z pozytywów to byłoby na tyle. No cóż. Listopad miesiącem remisów. W tabeli ścisk jak w warszawskim metrze o 7:30 rano, lecz najważniejszy jest stały kontakt z czołówką.

GRUDZIEŃ

Miesiąc zaczynaliśmy z nadziejami na zwycięstwo. Piłkarze ostro trenowali aspekty techniczne, przede wszystkim skupieni byli na polepszeniu gry kombinacyjnej oraz lepszym ustawianiu się na boisku. Z Lecce odnieśliśmy pewną wiktorię 2-0, po dwóch golach wiadomo kogo.. Davide Meroli! Ten chłopak jest niesamowity w tym sezonie, gra regularnie w kadrze U-21, z resztą tak jak reszta innych młodych piłkarzy z mojego klubu, co może cieszyć. W końcu udało się zdobyć bramkę po dograniu z rzutu rożnego. Drużyna przez dłuższy czas trenowała ten aspekt gry, który w końcu przyniósł wymierny skutek.

W spotkaniu Sambenedetesse oczekiwałem wysokiego zwycięstwa, w końcu to najsłabsza drużyna tego sezonu Serie B. Wszystkie znaki na niebie na to wskazywały, ponieważ już w 9 minucie prowadziliśmy 3-0! Aż przypomniały się październikowe mecze, kiedy rywale byli przez nas rozjeżdżani. Vincent Thill strzałem w samo okienko z linii pola karnego potwierdził, że jestem jednym z najlepszych graczy ligi, a niezawodny, ukochany, wręcz najlepszy Davide Merola powoli wyrasta na Krzysztofa Piątka.

Na początku grudnia otrzymałem również oferty prowadzenia Lechii oraz Bresci, ale oczywiście grzecznie odmówiłem, nie tak jak z Wisłą. Wszystkie piłkarskie portale trąbiły o tym przez ładnych kilka dni, stało się to nawet głównym tematem dyskusji w „Misji Futbol”. Tytuł odcinka brzmiał „Kacprzak – furiat czy dobry trener? A może jedno i drugie”? Obejrzałem to, śmiejąc się na głos z piwkiem w dłoni.

Wracając do ligi, na koniec roku Cavese czekały dwa bardzo trudne mecze. Pierwszy – z Carpi, wyjazdowy zakończył się można powiedzieć, szczęśliwym dla nas remisem. Poussin obronił karnego, a Mateusz Żyro zdobył bramkę po dograniu z rzutu rożnego. W końcu ten aspekt zaczął funkcjonować tak, jak powinien. Po Świętach domowy mecz z Udinese, a więc w teorii drugą najmocniejszą ekipą ligi. Nasi piłkarze zagrali naprawdę dobre zawody, przede wszystkim w obronie. Remis to cenny punkt ztak trudnym przeciwnikiem.

ZIMOWE OKNO TRANSFEROWE

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że udało się o rok przedłużyć wypożyczenie kilku kluczowych zawodników, jakimi są: Alessandro Cortinovis, Davide Merola, Gaetan Poussin, Mateusz Żyro  oraz Julien Serrano. Poza nimi do klubu, oczywiście na zasadzie wypożyczenia, dołączyło kilku graczych, jako uzupełnienie kadry. Trzech rezerwowych dostało poważniejszych kontuzji, a z klubu odeszło również dwóch zawodników, stąd potrzebne załatanie dziur na ławce. Sprzedany został zawodnik, który był jedną z kluczowych postaci w poprzednim sezonie – Miguel Maza. Nie dostawał zbyt wielu szans na grę w pierwszym zespole, ze względu na doskonałą formę Vincenta Thilla. Albański napastnik również skończył swoją przygodę w klubie, odchodząc do Rumunii za 155 tys. € . Te niecałe ćwierć miliona pozwoli chociaż w minimalnym stopniu załatać dziurę budżetową.. Prezes mógłby coś sypnąć grosze, ale oczywiście, że kurwa mać, tego nie zrobi..

STYCZEŃ

Rok rozpoczęliśmy od trzech meczów sparingowych. Może wyniki nie były jakieś rewelacyjne, ale gra kombinacyjna chłopaków wyglądała wybornie. Brakowało jednak wykończenia.

Swój ligowy bój rozpoczynaliśmy od starcia z Vicenzą. 3 punkty były koniecznością. Wynik meczu otwiera Davide Merola, a drugą bramkę strzelił Cortinovis, bo doskonałej, zespołowej akcji, która była niemal identyczna, jak ta Legii w ostatnim ligowym starciu z drużyną z Białegostoku. Skończyło się na 4-0, udział w swoich golach miał duet Thill – Merola.

Mecz z Pescarą był znakomitą okazją do rewanżu za przegrane pierwsze spotkanie. Motywacją dla naszych zawodników był fakt, że przeciwnicy przed tą kolejką znajdowali się na drugim miejscu wtabeli, więc była w teorii szansa ich dogonić i zająć miejsce premiowane awansem do Serie A. Brzmi to dosyć absurdalnie, patrząc na to, w jakim miejscu byliśmy stawiani przed rozpoczęciem tego sezonu. Niestety, przegrana 0-1 po kuriozalnej bramce – piłka odbija się od słupka, a następnie od bramkarza i wpada do siatki.. Generalnie gra wyglądała nieźle, ale brak punktów boli. Kończy to naszą serię 11 spotkań z rzędu bez porażki. Na koniec miesiąca zajmujemy piąte miejsce, wciąż licząc się w walce o najwyższe cele. To cieszy. Zaskakująca jest postawa Sampdorii oraz Parmy. Ich niskie lokaty świadczą o tym, jak bardzo nieprzewidywalna ligą jest Serie B.

LUTY

Mecz z Cremomense to start naszych zmagań w drugim miesiącu roku. Niestety, był to chyba jeden z najgorzej rozegranych meczów tego sezonu przez naszą drużynę. Statystycznie spotkanie nie wyglądało najgorzej, jednak nie stwarzaliśmy żadnych sytuacji, a w obronie była katastrofa. Mam nadzieję, że nie jest to deja vu poprzedniego sezonu, kiedy to w podobnym okresie złapaliśmy zdecydowaną obniżkę formy.

Następnie osłabieni – przez kontuzje oraz wykluczenia, pojechaliśmy do Wenecji, której to drużyna zajmowała miejsce bezpośrednio za nami w tabeli. Tylko remis, po bramce Davide Meroli. Jak wykazały badania medyczne, doznał on poważniejszego urazu, wykluczającego go z gry na co najmniej miesiąc.. Źle to wszystko wyglądało, mając w perspektywie derbowe spotkanie z Salernitaną.

Pierwszy raz od momentu mojego przejęcia Cavese, stadion zapełnił się w 100%. Kibice niestety nie zobaczyli dobrej piłki, zero sytuacji zarówno po stronie gospodarzy, jak i gości. Wygląda na to, że moja drużyna popada w mały dołek..

O meczu z Sampdorią napisać można wiele… Prawdziwy piłkarski rollercoaster. Zaczęliśmy go rewelacyjnie, bo już w 2 minucie po fatalnym błędzie bramkarza Cavese obejmuje prowadzenie. Na początku drugiej połowy zastępujący Merolę – Vergani, strzela 2 bramki w 53 sekundy.. Coś niesamowitego! Około 60 minuty Cortinovis dokłada kolejne trafienie i jest już 4-0 na wyjazdowym meczu z potężną Sampdorią. Jednak 4-0 to niebezpieczny wynik.. Nie wiem co się stało, ale straciliśmy 4 gole w 8 minut, a pod koniec meczu gospodarze mieli szansę na zdobycie 3 punktów.. Kibice musieli przeżywać szał radości, jedynie szkoda mi naszych, którzy wybrali się na ten wyjazdowy mecz.

Mimo tego rezultatu, nie ma większej nadziei na poprawę gry Cavese. Z Cosenzą odnieśliśmy skromne, jednobramkowe zwycięstwo, w głównej mierze spowodowane dość szybką czerwoną kartką dla rywali. Miesiąc kończymy spadkiem na ósmą lokatę, jednak najważniejszy jest bliski kontakt z czołówką.

MARZEC

Davide Merola nareszcie wraca po kontuzji. Nikt nie wymagał od niego bramki w spotkaniu z Padovą, zremisowanym z resztą 1-1. Zabrakło wykończenia, a mimo straconej bramki, na pochwałę zasługują nasi defensorzy, a przede wszystkim Mateusz Żyro.

Mecz z drużyną z północy Italii – Parmą, zapowiadał się jako starcie z niezwykle trudnym rywalem. Celem był minimum remis. Duet Thill – Merola pokazał klasę, jednak obserwując te zawody można było dostrzec, że piłkarzom Cavese jest ciężko dostosować się do warunków panujących na boisku gospodarze, które charakteryzowało wymiary… 105x85m. Męczyli się przez cały mecz i wypuścili zwycięstwo z rąk w ostatnich minutach, bo kontrach Parmy.. Niestety, porażka.

 Czasem zastanawiam się, dlaczego mecze w Serie B są rozgrywane podczas przerwy reprezentacyjnej... Nieobecność aż pięciu podstawowych zawodników z wyjściowego składu mocno zabolała, a z Ascoli jedynie remis, znów po stracie bramki w ostatnich miesiącach. Z ciekawości przeliczyłem sobie ile punktów zdobyliśmy w 10 ostatnich kolejkach.. Zaledwie 11. Chluby to nie przynosi, a jeśli mamy walczyć o play – offy, to przy takiej grze, należy o tym zapomnieć. Przed meczem z Ternaną, zdecydowałem o lekkich modyfikacjach taktycznych, myślę że to był odpowiedni czas na takie zmiany. Bentivegna doznał chyba najszybszej kontuzji odkąd gram w FM’a – 12 sekunda i wykluczenie z gry do końca sezonu. Jego miejsce zajął rewelacyjny joker – Turchetta. No cóż, cała drużyna zagrała koncertowo, w efekcie wygrana aż 7-2!

KWIECIEŃ

Kwiecień to miesiąc o bardzo dużym natłoku spotkań – przyjdzie nam zagrać aż 6 meczów.

Z drużyną młodzieżową Starej Damy remisujemy 1-1, a ostoja naszej defensywy – Mateusz Żyro, wypada aż na miesiąc. Z powodu kartek w następnym meczu nie zagra również kilku naszych podstawowych graczy.

 Starcie z Citadellą dawało nadzieje na awans w tabeli, ponieważ bezpośredni rywale uzyskali słabe wyniki. Davide Merola praktycznie w pojedynkę wygrywa, strzelając 3 bramki. Gość jest niesamowity. W kolejnym meczu odnosimy ciężko wywalczone zwycięstwo 2-0, które znowuż zapewnił Merola. Cieszy poprawa gry całego zespołu, po dokonanych zmianach taktycznych. Podobnie wyglądało spotkanie z Foggią, po zdyscyplinowanym i konsekwentnym występie piłkarzy Cavese. Po tej kolejce Udinese zapewnia sobie mistrzostwo. Do końca sezonu ligowego zostały jedynie 4 kolejki. Sytuacja w walce o awans wygląda bardzo interesująco..

Celem na mecz z Lecce były 3 punkty. Po nie najlepszej pierwszej połowie, po zakończeniu której remisowaliśmy przeprowadziłem bardzo poważną rozmowę z piłkarzami. Zmotywowałem ich, co poskutkowało fantastyczną grą w drugiej części meczu. Cavese przeprowadziło istne bombardowanie bramki Lecce, zakończone wynikiem 3-1. Wieści z innych boisk również były świetnie! Carpi remisuje z Veroną, podobnie jak Pescara z Vicenzą. Parma odnosi sensacyjną porażkę z Ascoli, a Padova z Cosenzą. Sytuacja dla nas idealna! Mimo, że nie jesteśmy nadal pewni gry w play off (przypominam, zapewnia to ósme miejsce), to nadzieje na awans bezpośredni nadal tliły się w serach kibiców.

36 kolejką przyszło nam zagrać przeciwko jednej ze słabszej ekip – Sambenedettese. Spotkanie nie zaczyna się dla nas najlepiej, ich prawy obrońca (Rusotto) zagrał chyba akcję życia. Po uprzednim przedryblowaniu trzech – czterech zawodników Cavese, zapakował piłkę po długim słupku, nie dając kompletnie żadnych szans Poussinowi. Całe szczęście udało się szybko odpowiedzieć, najpierw niezawodny Thill zdobywa bramkę z rzutu wolnego, a kilka minut później po jego dograniu z rzutu rożnego, ukochany i wielbionym w całym Cava de Tireni, Davide Merola głową pakuje piłkę do siatki. Wynik meczu (3-1) ustalił Cortinovis. A inne stadiony? Same dobre wieści, Pescara oraz Verona remisują swoje potyczki, co pozwala zrównać nam się ilością punktów właśnie z wcześniej wspomnianą Pescarą! Drużyny będące za nami raczej nie zawiodły. W następnej kolejce będzie jeszcze ciekawiej.. Cieszy fakt, że zapewniliśmy sobie udział w barażach o Serie A. Mój osobisty cel został zrealizowany!

Niestety, nie udało mi się ujać na jednym screenie wszystkich zespołów będących w tabeli

 

MAJ

Carpi. Najważniejszy mecz sezonu. Jeśli wygramy, będziemy pewni co najmniej trzeciego miejsca, które daje premię w wysokości 2,5 mln € (podobnie jak drugie oraz pierwsze). Niestety, w tym spotkaniu nie zagra praktycznie cała linia defensywy – za kartki wypadli odpowiednio: Serrano, Żyro oraz Sernicola. Co więcej, dzień przed meczem kontuzji doznaje Di Nolfo… Spotkanie nudne, bez szału, żadnych sytuacji, wynik 0-0. W sumie spoko, bo wieści z innych boisk były korzystne i nadal utrzymywaliśmy trzecie miejsce. Zadowolony z występu naszych czterech dublerów, już chciałem iść dziękować kibicom za doping, a dosłownie w ostatniej sekundzie meczu tracimy bramkę… Nadzieje na awans bezpośredni prysnęły jak bańska mydlana. Zawód, rozczarowanie, chociaż i tak robimy w tym sezonie wynik ponad stan. Nie ma już szans na miejsce wyższe niż piąte. W przypadku tej samej ilości punktów, liczą się bezpośrednie spotkania, a nie bilans bramkowy.

 

Cóż, ostatnie spotkanie gramy z Udinese. Chciałem utrzymać piątą lokatę za wszelką cenę. Spotkania nie zaczęliśmy, tracąc gola z rzutu wolnego. Na odpowiedź nie musieliśmy czekać zbyt długo. Davide Merola zdobywa 35(!!!) gola w lidze. Istny cyborg. Kilka minut później dołożył kolejne trafienie. Ostatecznie po naprawdę super grze remisujemy 2-2. Na koniec sezonu zajmujemy piąte miejsce. A więc baraże, będą ogromne emocje. Ogólnie, zasady play off-ów o Serie A są mocno skomplikowane, ale o tym może później.

Zespoły z miejsc 5-8 zaczynają swoje zmagania w rundzie wstępnej, gdzie do rozegrania jest jeden mecz. W przypadku remisu w regulaminowym czasie, rozgrywana jest dogrywka. Jeśli to nie pomoże, to… Decyduje kolejność w tabeli przed rozpoczęciem meczów barażowych! Los skojarzył nas z Salernitaną. Derby w meczu o taką stawkę. Coś niesamowitego dla każdego kibica lokalnego futbolu. Na Simonetta Lambertti, zdecydowałem zagrać się bardzo defensywny futbol, w obawie przed napastnikiem rywali. Generalnie całe spotkanie można określić mianem chujowego, jedynie pod koniec dogrywki mocniej przycisnęliśmy rywala. Mecz kończy się bezbramkowo, a w następnej rundzie czeka na nas Carpi.

Tutaj już jest dwumecz, troszeczkę bardziej poważnie. Cieszy fakt, że Parma odpadła, a więc teoretycznie najtrudniejszy rywal z głowy. Już w pierwszej minucie wychodziliśmy z perfekcyjną kontrą, niestety dośrodkowanie naszego skrzydłowego zostało zablokowane. Początek spotkania to prawdziwa nawałnica z naszej strony. 24 minuta, Martins wrzuca w pole karne, Di Nolfo pada na murawę – jedenastka! Wykona ją Davide Merola… GOOOOOOL!!! 1-0 dla Cavese! Kibice w ekstazie. Od 55 minuty zdecydowałem o murowaniu bramki. Gol dla rywali padł niecałe 5 minut później… Nic w tym meczu się nie zmieniło i remisujemy 1-1.

CZERWIEC

Rewanż. Należy pamiętać, że ten mecz trzeba wygrać. Dogrywka nie jest przewidziana w przypadku ponownego remisu, decyduje kolejność rozstawienia. Martins musi wyjść niestety na blokadzie. W 14 minucie Jakupović miał doskonałą sytuację, bramkarz ratuje nas kolejny w tym sezonie. Podobną miał Merola 5 minut później. Pod koniec pierwszej połowy kotłowało się pod naszą bramką, do przerwy 0-0. 64 minuta to przepiękna akcja Sernicoli, naszego prawego obrońcy, który w przepiękny sposób wykańcza swoją solową akcję!!!!! GOOOOOL 85 minuta to czas, kiedy już na maxa zaparkowałem autobus. I co? 5 minut później bramka. Deja vu poprzedniego meczu. Marzenia o awansie trzeba odłożyć na następny sezon. Wielki smutek i rozczarowanie. I tak jestem dumny z chłopaków. Tak jak już wielokrotnie podkreślałem, zrobili niesamowity wynik. Do Serie A po barażach awansuje ostatecznie Verona, która rozprawiła się z Carpi w finale.

PODUSMOWANIE I PLANY NA NADCHODZĄCY SEZON

Co mogę więcej powiedzieć. Gdyby nie obniżki formy, myślę że świętowalibyśmy awans bezpośredni do Serie A. Jednak jestem zadowolony, zrobiliśmy naprawdę fajny wynik. Powiem jasno. Przyszły sezon to walka o bezpośredni awans. Nie będzie łatwo. Moim zdaniem jest wielu ciężkich konkurentów w walce o awans. Podrażniona Sampdoria, rozegrawszy beznadziejny sezon, czy Parma, która nie wywalczyła awansu. Co więcej, z Serie A spadły następujące zespoły: Perugia, Frosinone oraz SPAL. W zasadzie nie ma sensu porównywać ich możliwości finansowych do naszych. Mam nadzieję, na dokonanie ciekawych wzmocnień, głównie bazować będę na wypożyczalniach oraz wolnych transferach. Cieszy fakt, że nie  trzeba będzie budować kadry od nowa. Trzon zespołu został. To cieszy.

Poniżej widoczni wszyscy zawodnicy, którzy zagrali w oficjalnych meczach dla Cavese, a także screeny z profilów 7 najlepszych zawodnikó tego sezonu.


Autor: Erreboss

KOMENTARZE

Mahdi
Redaktor Naczelny, Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Pierwszy Kreator Gwiazd, Menedżer Miesiąca


Komentarzy: 8260

Grupa: Root Admin

Ranga: Ojciec Założyciel, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor Strategiczny

Dołączył: 2015-03-20

Poziom ostrzeżeń: 0

10-04-2019, 02:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Gdyby tego nie było, strona stałaby się uboższa

Fajnie napisane; niestety - ze względu na brak udziału autora w głosowaniu na menedżera miesiąca, nie mogę wrzucić do "poleconych". To standard. Zatem proszę pamiętać w maju o oddaniu głosu!

weche
Zastępca Redaktora Naczelnego. Mistrz Ceremonii. Szef Typera.


Komentarzy: 568

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny, Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

10-04-2019, 09:18 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Piękna przygoda we Włoszech. Czekam na więcej.

Rosinho


Komentarzy: 264

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-24

Poziom ostrzeżeń: 0

10-04-2019, 09:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Dobrze budowany zespół, na wypożyczeniach. Tylko tak można cokolwiek ugrać nie mając kasy na transfery.

Tosiek


Komentarzy: 313

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-03

Poziom ostrzeżeń: 0

10-04-2019, 15:40 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Teraz niektórzy będą krzywo patrzeć na drużyny budowane w oparciu o wypożyczenia. A moim zdaniem dlaczego tak nie robić, skoro kluby się zgadzają wypożyczać, bo kupują jeszcze lepszych. A dla takich klubów jak Twój to praktycznie jedyna droga.

Bari80


Komentarzy: 261

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-09-03

Poziom ostrzeżeń: 0

10-04-2019, 15:54 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

@Tosiek, dlaczego krzywo? Sam @Mahdi rekomenduje wypożyczenia dla takich klubów, jako drogę rozwoju finansowego:
https://myfootballmanager.pl/artykul/436/jak-odnosic-sukcesy-w-grze-football-manager-najkrotszy-poradnik-swiata-czy-jestes-gotowy-by-dolaczyc-do-sekty

Erreboss


Komentarzy: 36

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2016-02-12

Poziom ostrzeżeń: 0

11-04-2019, 19:17

Generalnie przy tak beznadziejnej sytuacji finansowej na prawdę ciężko jest budować zespół, nie opierając się na wypożyczeniach.

Zyhym


Komentarzy: 941

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2016-12-28

Poziom ostrzeżeń: 1

13-04-2019, 14:39 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Podoba mi się wstęp :D Co do wyników to wyciągnąłeś wszystko co najlepsze z tej drużyny w pierwszym sezonie. Tak jak mówisz teraz będzie się liczyć tylko bezpośredni awans także życzę powodzenia! :)

kaminior323


Komentarzy: 1306

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Prawoskrzydłowy z Poznania

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2015-12-02

Poziom ostrzeżeń: 0

17-04-2019, 06:37 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Faktycznie udało sie osiągnąć fajny wynik, choć masz rację że w kolejnym sezonie bedziesz miał wielu poważnych konkurentów więc i o taki wynik może być trudno. Jeśli uda się wzmocnić zespół ciekawymi nazwiskami to kto wie? Powodzenia w kolejnym sezonie. Elita czeka!

jmk
3. miejsce w Polsce FM 2017. Typer Sezonu 2017/18 - 3. miejsce. Wyróżnienie Fair Play w eliminacjach 4. Edycji RM. Typer Miesiąca - 1. miejsce


Komentarzy: 1092

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Członek Jury 5RM

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-03-09

Poziom ostrzeżeń: 1

18-04-2019, 10:55 , ocenił powyższy materiał: mocne - Bardzo mi się podoba

Aj aj, niewiele zabrakło. Zawsze szkoda, bo to ten 1-2 mecze i by był skok jakościowy ;) Tak czy siak wynik ponad stan, w następnym sezonie prezes pewnie będzie już wymagać awansu, bo mu się $$ zaświeciły przed oczami ;)

Szanuję za karteczki ;)
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-19 by Łukasz Czyżycki