x

 

BLOG UŻYTKOWNIKA - Football Manager


OCENA mocne: 7, słabe: 0
zobacz komentarze

Archiwum (FM 2012): Książęta z Paryża (ekstras nr 3 - Yaya Sanogo, pożegnanie legendy)

10-08-2023, 12:58 , Unikalnych wejść: 849 , autor: Mahdi

Wybrany klub / reprezentacja: Paris SG

Opisywany sezon: Ekstras nr 3 (dotyczy lat 2012-23)

Poziom rozgrywkowy: 1

Wersja gry: Football Manager 2012

Moja przygoda z grą Football Manager dobiegła już końca, o czym możecie przeczytać TUTAJ. Raz na jakiś czas zamierzam jednak wrzucać na stronę archiwalne kariery, które zostały rozegrane i opisane zanim powstał portal Mój Football Manager (rok 2015). Na pierwszy ogień „idą“ legendarni „Książęta z Paryża“, seria blogów, które zacząłem publikować mając niespełna 37 lat (marzec 2013). Wcześniej przez ponad 10 lat grałem wyłącznie dla siebie, w 2013 nastał czas dzielenia się swoją pasją z innymi.

Uwaga! Treść i "kolory" tekstu pozostawiam (w większości) w pierwotnej formie, jedynie screeny przenoszę z imageshack (którego wtedy używałem) na stabilniejszy imgur.

 

 

 



Poprzednie odcinki (linki):
 

sezon nr 1 (2011/12)
sezon nr 2 (2012/13)
sezon nr 3 (2013/14)
sezon nr 4 (2014/15)
sezon nr 5 (2015/16)
sezon nr 6 (2016/17)
sezon nr 7 (2017/18)
sezon nr 8 (2018/19)
sezon nr 9 (2019/20)
sezon nr 10 (2020/21)

sezon nr 11 (2021/22)
sezon nr 12 (2022/23)

 

Odcinki specjalne - "ekstrasy" (linki):
 

8024 km na mecz!
Podsumowanie dekady 2011-21



 

 

27 maja 2023 roku, finał Pucharu (Ligi) Mistrzów. PSG gra z Bayernem. W 104. minucie, po dośrodkowaniu rozgrywającego pierwszy sezon dla naszego klubu Francesco Grillo - bramkę zdobywa Yaya Sanogo. Co arcyciekawe - nigdy wcześniej nie strzelił gola w ścisłym finale! Jednak - tak jak przypuszczałem - było to ostatnie trafienie doskonałego napastnika dla Paris Saint-Germain i równocześnie jego ostatni mecz. Pożegnanie nie mogło być bardziej piękne - Yaya Sanogo (obok takich graczy jak Cengiz Oztoprak, Lucas Digne, Lucas Moura i Carlloyd Polomat, którzy również byli obecni przy każdym z tych wielkich triumfów) po raz szósty wzniósł do góry najważniejszy klubowy puchar.


Wszystko rozpoczęło się 8 stycznia 2012 roku. Właśnie wtedy niespełna 19-letni Sanogo - tydzień wcześniej zakupiony z Auxerre za... całe 500 tysięcy euro - zadebiutował w prowadzonej przeze mnie ekipie. Zastąpił on w 62. minucie innego debiutanta, który zwał się Leandro Damiao! Przez wiele następnych sezonów ta dwójka stanowiła o sile ognia PSG, lecz pierwszy mecz w którym wystąpili przeszedł do historii... jako jedna z największych i najbardziej wstydliwych klęsk wielkiego dziś klubu. 1/32 Pucharu Francji i przyszło nam pojechać do Lyonu. Jednak nie po to, by zagrać ze słynnym Olympique, lecz z półzawodowym AS Lyon-Duchere. Niewiadoma jest tylko jedna - ile bramek zaaplikujemy kelnerom. Daję szansę rezerwowym, wśród nich takie nazwiska jak Van der Wiel, Jallet, Gameiro, Verratti czy Lucas Moura. Mecz, który mieliśmy łatwo i przyjemnie wygrać... przegraliśmy 2-3. Leandro Damiao zdobył w swoim debiucie gola i potem stał się w ogóle rewelacją drugiej części sezonu i wielu następnych. Natomiast bohater tej opowieści - Yaya Sanogo - nie tylko nie strzelił bramki w debiucie ale również w 12 kolejnych ligowych meczach, które zwykle rozpoczynał na ławce i zastępował Leandro Damiao. Początki nie należały więc do łatwych, lekkich i przyjemnych.



 

Debiutancki gol przyszedł w pierwszym meczu następnego sezonu, 2012/13. Leandro Damiao pojechał z reprezentacją Brazylii na Olimpiadę (skąd zresztą wrócił w glorii zwycięzcy), Ibrahimovicia sprzedałem do Manchesteru City, więc młody snajper rozpoczął spotkanie o Superpuchar Francji z Toulouse w pierwszym składzie. I w 59. minucie otrzymał piłkę od Pastore, ładnie wymanewrował stoperów Sartre’a i Abdennoura. a następnie pokonał Ahamadę, ustalając wynik meczu na 5-0. Ahamada zresztą wspominał będzie Sanogo, jako swój największy koszmar - lecz o tym nieco później.


Trzy dni po zwycięskim meczu o Superpuchar Francji przyszedł inauguracyjny ligowy mecz sezonu 2012/13. I właśnie 4 sierpnia 2012 roku Yaya zdobył swoje pierwsze ligowe bramki w meczu z Nantes - pierwszą w 13. minucie, głową, po dośrodkowaniu z rogu Eriksena. Po powrocie Leandro Damiao z Igrzysk Ollimpijskich, Sanogo był jego dublerem - i tak miało pozostać przez wiele lat. Najciekawsze jest jednak to, że w sezonie 2012/13 Yaya został królem ligowych strzelców! Wystarczyło do tego zaledwie 20 goli. To był wstęp do wielkiej kariery.



 

Wiele razy się zastanawiałem jakie byłyby statystyki zarówno Leandro Damiao. jak i Sanogo, gdyby nie musieli tyle lat rywalizować o miejsce w składzie. Po długim namyśle wyszło mi... że wcale nie musiałoby być tak różowo. Obydwaj należeli bowiem do graczy podatnych na kontuzje i paradoksalnie to, że ze sobą rywalizowali i LD grał godzinę, a Sanogo 30 minut - pozwoliło im dłużej zachować zdrowie i mniej czasu spędzać w gabinetach fizjoterapeutów.

 

Yaya Sanogo królem strzelców został jeszcze dwukrotnie; w sezonie 2014/15 gdy zaliczył 35 goli i w sezonie 2020/21, gdy w 32 meczach aż 40 razy znalazł drogę do bramki przeciwników. W sezonie 2014/15 pomogła mu kontuzja Leandro Damiao, który złamał nogę i niemal przez trzy miesiące nie grał, z kolei w sezonie 2020/21 zaczął po prostu wygrywać z Brazylijczykiem rywalizację o miejsce w pierwszym składzie. Po tym sezonie Leandro Damiao został przeze mnie sprzedany do Atletico Madryt, mimo że zdobył koronę króla strzelców w Lidze Mistrzów.


Ale wróćmy do Sanogo i jego osiągnięć. Sezon 2014/15 zakończył w glorii najlepszego strzelca nie tylko Ligue 1, lecz także Ligi Mistrzów - wraz z Seydou Doumbią z Tottenhamu strzelił 9 goli. W dodatku PSG po raz pierwszy zdobył najcenniejsze klubowe trofeum. W finale z Tottenhamem (2-0) w podstawowym składzie zagrał Leandro Damiao, a Sanogo w 68. minucie wszedł za Eriksena. Wtedy Pastore z prawego skrzydła przeszedł na pozycję ofensywnego, środkowego pomocnika, zastąpił go jako skrzydłowy Leandro Damiao, a Yaya zajął miejsce na szpicy. I tak wyglądała - przez lata - najsłynniejsza zmiana PSG.


Oczywiście w mniej ważnych meczach Sanogo grał w pierwszym składzie, a szczególnie dobrze wiodło mu się w Klubowych Mistrzostwach Świata, gdzie w 10 grach aż 12 razy pokonywał bramkarzy rywali. W lidze miewał też mecze absolutnie wyjątkowe; 23 lutego 2013 wygraliśmy 6-1 z Toulouse a bramkarz rywali - wspomniany już wcześniej Ahamada - aż sześciokrotnie wyciągał piłkę z siatki po golach ówczesnego dwudziestolatka!



 

Ten niewiarygodny wyczyn (nazwijmy go - podwójny hat-trick) powtórzył Sanogo 27 stycznia 2018. W meczu Pucharu Francji z drużyną Clermont Foot. Tym razem wszystkie trafienia uzyskał z gry!



   

Trochę bardziej skomplikowane są losy Sanogo jako reprezentanta Francji. Debiutował 29 maja 2014 roku tuż przed brazylijskim Mundialem. W towarzyskim meczu z Japonią zastąpił w 72. minucie Karima Benzemę. Miał za sobą udany sezon - w lidze uzyskał 23 gole. I prawo, by liczyć na miejsce w kadrze. Niestety - Didier Deschamps nie zabrał go na mistrzostwa.... Ledwie 20 minutowy występ z Japonią nie przekonał selekcjonera. W ataku pewniakami byli Giroud, Benzema czy Remy. Francuzi doszli aż do finału, gdzie ulegli Brazylii 0-2, a królem strzelców imprezy został Karim Benzema z 6 golami. Wydaje się więc, że Deschamps miał rację.
 

Sanogo nigdy zresztą nie należał do faworytów tego selekcjonera. Dwa lata później nie pojechał na finały EURO’2016 - Francja odpadła w ćwierćfinale z Ukrainą. W kadrze był za to dawny zawodnik PSG (sprzedany do Fenerbahce) - Gameiro... Yaya wciąż czekał. Po turnieju Deschampsa zastąpił Laurent Blanc, który zaczął odważniej stawiać na naszego bohatera.
 

7 września 2016 roku, w meczu eliminacji mistrzostw świata z Azerbejdżanem - Sanogo strzelił swoje pierwsze gole dla trójkolorowych. Od razu aż trzy! Potem dołożył dwie z Islandią i jednego w towarzyskim meczu z Tunezją. Jednak na początku roku 2018 jego akcje zaczęły iść w dół... Blanc preferował system taki jak ja (4-2-3-1) i zdecydowanie stawiał na Giroud, wykorzystując też Remy’ego i Benzemę. 29 maja 2018 roku w towarzyskim, przegranym 0-2 meczu z Kamerunem wpuścił Sanogo na ostatnie dzieięć minut za Giroud. Oczywiście wynik się nie zmienił, lecz za porażkę zapłacił właśnie Yaya - i nie został powołany na trzecią z rzędu wielką imprezę - a miał już 25 lat! Wciąż bardziej cenieni byli Giroud, Benzema i Remy. Francja w ćwierćfinale mistrzostw świata uległa w rzutach karnych Portugalii. Po turnieju Blanc pozostał na stanowisku, a w kadrze pojawił się nowy, świetny napastnik - Hakan Aslan (rodzice pochodzili z Turcji). W pierwszych dwudziestu występach zdobył aż 25 goli i stał się napastnikiem numer 1 reprezentacji.


Sanogo jednak na tyle dobrze spisywał się w klubie i był już piłkarzem o tak uznanej marce, że Blanc nie mógł nie zabrać go na finały EURO’2020. Jednak był zaledwie rezerwowym i turnieju nie będzie wspominał miło. Trener wpuścił go na boisko zaledwie dwa razy - w grupowym meczu z Islandią na ostatnie siedem minut i w ćwierćfinale z Rumunią na jedenaście minut, gdy wynik już dawno był przesądzony na korzyść „trójkolorowych“. W obu przypadkach zastąpił byłego klubowego kolegę - Jeremy'ego Meneza i Blanc kazał mu biegać na prawym skrzydle. W półfinale Francja uległa Hiszpanii 1-2 a Yaya cały mecz spędził na ławce rezerwowych. Gwiazdą reprezentacji był bezsprzecznie Hakan Aslan, który z ośmioma golami został królem strzelców turnieju.
 

Po EURO’2020 Blanc nadal pozostawał selekcjonerem i Yaya wciąż był częścią tej kadry - mimo zwiększającej się konkurencji. Pojawił się przecież Paul Pinnock, klubowy kolega, który wyrastał na jednego z najlepszych napastników Europy. Ostatecznie na World Cup’2022 pojechali napastnicy: Sanogo, Pinnock i Hakan Aslan. Dla 29-letniego Sanogo to były pierwsze mistrzostwa świata! Nie załapał się natomiast na nie - z kompletnie niezrozumiałych powodów - Lucas Digne.
 

Turniej nie rozpoczął sie dla Sanogo rewelacyjnie - z Kanadą (5-1) wszedł na ostatnie osiem minut za Hakana Aslana, a na boisku szalał wystawiony na prawym skrzydle Pinnock - trzy gole. W kolejnym meczu, z Nigerią (2-2), zastąpił w 76. minucie Nangisa, a w ostaniej doznał kontuzji (lekko skręcona kostka), która na osiem dni pozbawiła go możliwości gry. Koledzy - bez niego - zremisowali z Anglią 1-1 i awansowali do fazy pucharowej. Bohaterem tego meczu był nasz dawny zawodnik, Mamadou Sakho, który strzelił oba gole - najpierw pokonał własnego goalkeepera, Llorisa, a później trafił już do właściwej bramki.
 

W 1/8 finału Francja wyeliminowała Czechy (2-0) a w 1/4 Szwecję (3-1). Sanogo oba te mecze przesiedział na ławce, mimo że kontuzja była wyleczona. Dramatyczny półfinał z Brazylią (2-1), w którym oba gole strzelił Hakan Aslan również odbył się bez udziału Yayi. Natomiast finał - przeciwko rewelacyjnej Nigerii - Sanogo rozpoczął niespodziewanie w pierwszym składzie. Hakan Aslan dwa dni przed finałem doznał kontuzji barku i nie był gotowy do gry! Bohaterem całej Francji został Eduardo Pereira Rodrigues-Dudu. Naturalizowany, 30-letni Brazylijczyk, który od siedmiu lat przywdziewał koszulkę Olympique Marsylia strzelił dwa gole (70 i 73 minuta), a prowadzenie z rzutu karnego uzyskał Paul Pinnock w 4. minucie. Nigeryjczycy odpowiedzieli tylko jedną bramką i „trójkolorowi“ - w tym Yaya Sanogo - mogli celebrować tytuł mistrzów świata w dalekim Katarze!



 

Jakże wyboista była droga Sanogo do tego wielkiego, reprezentacyjnego sukcesu! Natomiast nasz wychowanek, mój pupil Maxime Lambert to człowiek do którego wszystko przychodzi w odpowiednim czasie! W momencie triumfu Francuzów miał 21 lat i rozegrał w finale pełne 90 minut. Jest przyszłością zarówno klubu jak i kadry.


Ale wracajmy do Sanogo. Yaya do końca sezonu 2022/23 - swojego ostatniego dla PSG - rozegrał w reprezentacji 40 spotkań, 16 razy wpisując się na listę strzelców.


   

 

Gdy po sezonie 2020/21 odszedł z klubu Leandro Damiao, Sanogo został niekwestionowanym królem ataku PSG. Jego rywalem i potencjalnym następcą (zastępcą) został wracający z wypożyczenia do Manchesteru City Paul Pinnock.


Sezon 2021/22 Sanogo rozpoczął rewelacyjnie i wydawało się, że w cuglach zdobędzie tytuł króla strzelców. Był w nieziemskiej formie - od 28 lipca do 30 pażdziernika strzelił we wszystkich rozgrywkach aż 18 goli. I - niestety - potem zaczęło się pasmo kontuzji. Złamany palec u nogi, nadwyrężone więzadła kolanowe, przesunięty dysk, i tak dalej....


Kłopoty Sanogo wykorzystał Paul Pinnock, który stał się napastnikiem numer jeden w klubie. W trakcie sezonu 2022/23 sytuacja się nie zmieniła i Yaya przyszedł do mnie by poważnie porozmawiać. Powiedział, że z PSG osiągnął już wszystko, co było do osiągnięcia i chciałby poszukać nowych wyzwań. Uszanowałem jego prośbę - postanowiliśmy jedynie, że media nie dowiedzą się o naszej decyzji aż do końca sezonu. Po zwycięskim finale z Bayernem i szóstym triumfie w Lidze Mistrzów zakończyła się jedna z największych legend PSG. Yaya Sanogo żegna się z klubem. Za 20 mln euro zasili... Olympique Lyon, który pilnie skupuje nasze byłe gwiazdy: najpierw Sakho i Courtois, teraz Sanogo.



A oto lista klubowych sukcesów naszego bohatera - równo 40 trofeów!

Mistrzostwo Francji (11) - 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023 
(335 meczów /  241 goli)

Puchar Francji (7) - 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2023  (41/35)

Puchar Ligi (4) - 2013, 2014, 2017, 2019  (25/8)

Superpuchar Francji (6) - 2012, 2014, 2015, 2018, 2021, 2022  (8/3)

Puchar (Liga) Mistrzów (6) - 2015, 2017, 2018, 2020, 2022, 2023  (81/42)

Superpuchar Europy (1) - 2018  (4/0)

Klubowe Mistrzostwo Świata (5) - 2015, 2017, 2018, 2020, 2022  (10/12),



Yaya Sanogo rozegrał dla Paris Saint-Germain (od 08/01/2012 do 27/05/2023 (504 spotkania w których zdobył 341 goli. Dziękujemy!
 


* (gwiazdki) oznaczają zdobyte trofeum / wygrane rozgrywki


Autor: Mahdi
Wicemistrz Polski FM 2015, Mistrz Polski FM 2017, FM 2019, FM 2020, FM2021 i FM2022, 3. miejsce w Polsce FM 2018, Typer Sezonu 2020/21 - 2. miejsce, Typer Sezonu 2021/22 - 3. miejsce

KOMENTARZE

weche
Redaktor Naczelny. Główny Sponsor Rozgrywki Mistrzów, Mistrz Ceremonii. Szef Typera. 3. miejsce w Polsce FM 2019, Wicemistrz Polski FM 2022, Mistrz Polski FM 2023, Typer Sezonu 2019/20 - 3. miejsce


Komentarzy: 1862

Grupa: Moderator

Ranga: Korespondent Wojenny

Ranga sponsorska: Sponsor Główny

Dołączył: 2017-10-19

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2023, 13:23 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Ale to był kiedyś kot. Pamiętam, że udało mi się go ściągnąć bodajże do Wisły...Strzelał mi po 50 bramek rocznie i potem poszedł do Chelsea za 60 mln euro

Peter
Strażnik Galaktyki


Komentarzy: 1771

Grupa: Root Admin

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Ranga sponsorska: Sponsor

Dołączył: 2017-08-15

Poziom ostrzeżeń: 0

10-08-2023, 16:02 , ocenił powyższy materiał: mocne - Ten tekst jest jak narkotyk! Więcej!

Tytaniczna praca przygotować taki blog historyczny, szacun!

Locusta


Komentarzy: 52

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2023-02-14

Poziom ostrzeżeń: 0

11-08-2023, 16:21 , ocenił powyższy materiał: mocne - Lecę budować Ci pomnik

Wspaniała historia. Szczególnie ta nagroda reprezentacyjna na koniec.

Alex


Komentarzy: 384

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Uzdolniony Praktyk

Dołączył: 2017-08-08

Poziom ostrzeżeń: 0

11-08-2023, 22:25 , ocenił powyższy materiał: mocne - Dla mnie jesteś Jackiem Cyganem blogowania na MFM

Takiego zaangażowania w swoją karierę się już teraz praktycznie nie spotyka.

Mlotnaputina


Komentarzy: 83

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2023-04-20

Poziom ostrzeżeń: 0

12-08-2023, 13:18 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Na koniec szczęście mu jednak w reprezentacji dopisało. Super kariera, ciekawe ile jeszcze w Lyonie pociągnie.

przeminho
Zastępca Redaktora Naczelnego


Komentarzy: 1334

Grupa: Moderator

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Ranga sponsorska: Sponsor Premium

Dołączył: 2021-10-24

Poziom ostrzeżeń: 0

12-08-2023, 16:15 , ocenił powyższy materiał: mocne - Podoba mi się

Świetny materiał, zapewne był opisywany na bieżąco, bo nie sposób wszystkich tych faktów zapamiętać.
Przypominają się lata, gdy po internetach można było znaleźć masę fajnych karier, a to na rev, a to na centrum. Młodsze pokolenie nie ma tej ikry, dwa, trzy screeny, kilka linijek chwalenia się i do widzenia. Podstawowe pytanie u nich: jak łatwo wygrywać, daj przepis...

Pontifex


Komentarzy: 90

Grupa: Wirtualny Menedżer

Ranga: Chluba Mój Football Manager

Dołączył: 2023-02-28

Poziom ostrzeżeń: 0

14-08-2023, 16:54 , ocenił powyższy materiał: mocne - Niesamowita historia

Takie historie spotykają tylko wytrwałych graczy. Fajnie się czytało!
Obecnie online: brak użytkowników online
Copyright © 2015-24 by Łukasz Czyżycki